<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Pasted &#187; Marudzenie</title>
	<atom:link href="http://pasted.pl/kategoria/marudzenie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://pasted.pl</link>
	<description>cute &#38; copy</description>
	<lastBuildDate>Wed, 28 Sep 2011 12:46:35 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Bezsenność</title>
		<link>http://pasted.pl/2011/03/bezsennosc/</link>
		<comments>http://pasted.pl/2011/03/bezsennosc/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Mar 2011 18:30:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Konrad Kwiatkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marudzenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pasted.pl/?p=6642</guid>
		<description><![CDATA[Jest godzina 2:30, muszę wstać najpóźniej o 5:30 żeby zdążyć na egzamin. Powinienem spać już od dobrych dwóch godzin ale za nic mi to nie wychodzi. Bezsenność nie zna litości. Wszystko było skrzętnie zaplanowane, w nocy z poniedziałku na wtorek specjalnie się nie wyspałem aby dziś wieczorem być zmęczonym, paść na łóżko i momentalnie zasnąć. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jest godzina 2:30, muszę wstać najpóźniej o 5:30 żeby zdążyć na egzamin. Powinienem spać już od dobrych dwóch godzin ale za nic mi to nie wychodzi. Bezsenność nie zna litości.</p>
<p><img class="aligncenter size-large wp-image-6649" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2011/03/nice_a_coffee_cup-640x512.jpg" alt="" width="640" height="512" /></p>
<p>Wszystko było skrzętnie zaplanowane, w nocy z poniedziałku na wtorek specjalnie się nie wyspałem aby dziś wieczorem być zmęczonym, paść na łóżko i momentalnie zasnąć. Dlaczego zatem się nie udało? Położyłem się około 24, standardowo licząc ile godzin snu mi pozostało. Wtedy miałem ich przed sobą pięć i pół więc nie tak źle.</p>
<p>Sesje udało mi się zakończyć z dwiema poprawkami, jedna do przodu, druga -- to okaże się jutro (chyba powinienem już spać?). Na zmianę z merytorycznym materiałem egzaminu, w głowie przeplatają mi się zaplanowane na ten tydzień spotkania, obowiązki i rozgrzebane sprawy. Przychodzi SMS, czytam, odpisuję, sprawdzam godzinę -- już 0:40. Niedobrze, to już prawie pierwsza, zostało mi tylko cztery i pół godziny snu.</p>
<p><img class="aligncenter size-large wp-image-6653" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2011/03/sunrise-640x417.jpg" alt="" width="640" height="417" /></p>
<p>Usilnie postanawiam zasnąć, ale im bardziej próbuje, tym bardziej mi to nie wychodzi bo przecież powinienem już spać! Zaczynam myśleć o czymś innym, przypominam sobie film który ostatnio widziałem. Jako że była to Incepcja (swoją drogą dobry wybór przed pójściem spać) to poddaję analizie cały koncept i sprawdzam czy wszystko się zgadza. Nie zgadza się, zaczynam zatem rozważać dlaczego. Po dłuższej chwili poddaję się i decyduje że zweryfikuję to jutro (po tej cholernej poprawce).</p>
<p>Zrobiło się za ciepło, wstaję z łóżka żeby uchylić okno i odwracam pościel na drugą stronę. Kładę się i nagle, ni stąd ni zowąd zaczynam kojarzyć  jak nazywała się sieć multipleksów przed tym jak została wykupiona przez Cinema City. Co za dramat, wiem że dopóki sobie tego nie przypomnę, nie zasnę. Decyduję się zatem na drastyczne posunięcie -- Wikipedia. Uff kamień z serca, faktycznie tak było (nie, nie powiem Wam jak, pomęczcie się). Przy okazji otwarcia komputera zerkam na godzinę, dochodzi druga. Świetnie, daje mi to już tylko 3,5 godzin snu.</p>
<p>Z mocnym postanowieniem zaśnięcia kładę się z powrotem na łóżko. Co dalej? Owiec liczył nie będę, a egzamin sam się nie napisze. Zaraz zaraz, budzi się we mnie właśnie myślenie kreatywne, pomysły wszelkich przyszłych potencjalnych przedsięwzięć mnożą się i troją. Wszystko wydaje się takie oczywiste i do zrobienia najlepiej już teraz od zaraz. Mija dłuższa chwila, zerkam na telefon i widzę że jest już po drugiej. Z tego snu chyba nic nie będzie, siadam przed komputerem przelewam myśli na papier i obserwuję.</p>
<p>Okazuje się że Iggy świetnie by mnie zrozumiał, ponieważ dokładnie noc wcześniej miał ten sam problem. Maks chyba też coś na ten temat wie&#8230;<br />
<img class="aligncenter size-full wp-image-6645" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2011/03/Zrzut-ekranu-2011-03-02-godz.-11.09.38.png" alt="" width="537" height="149" /></p>
<p>W zasadzie nie raz o tym czytałem, zrezygnowany nie sprawdzam już godziny i padam na łóżko. W pewnym momencie zasypiam. Dosłownie chwilę później odzywa się budzik. Odrzucam. Czynność tą powtarzam jeszcze cztery razy. W myślach mówię sobie za każdym razem: <em>no spokojnie, jeszcze kwadransik</em>. Suma sumarum wychodzę spóźniony. Jadąć na wydział po raz kolejny dochodzę do wniosku że powinienem nabyć jeden z tych śmiesznych uciekających budzików&#8230;</p>
<p><span class="youtube">
<object type="application/x-shockwave-flash" width="640" height="385" data="http://www.youtube-nocookie.com/v/68dDT2EZX2Y?color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;modestbranding=1&amp;loop=&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0&amp;rel=0&amp;hd=1">
<param name="movie" value="http://www.youtube-nocookie.com/v/68dDT2EZX2Y?color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;modestbranding=1&amp;loop=&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0&amp;rel=0&amp;hd=1" />
<param name="allowFullScreen" value="true" />
<param name="wmode" value="transparent" />
</object>
</span><p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=68dDT2EZX2Y&fmt=18">www.youtube.com/watch?v=68dDT2EZX2Y</a></p></p>
<p>A pomyśleć że wszystko to przez niedającą spokoju myśl, że przecież <em>powinienem już spać. </em>Dziś zapewne jak na złość zasnę w oka mgnieniu. No chyba że śpię nadal, tylko zapodziałem gdzieś swój totem?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pasted.pl/2011/03/bezsennosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nienawidzę Cię, poczto uczelniana</title>
		<link>http://pasted.pl/2011/01/nienawidze-cie-poczto-uczelniana/</link>
		<comments>http://pasted.pl/2011/01/nienawidze-cie-poczto-uczelniana/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Jan 2011 21:52:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Sierant</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kolumna]]></category>
		<category><![CDATA[Marudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[studia]]></category>
		<category><![CDATA[Uniwersytet Warszawski]]></category>
		<category><![CDATA[USOS]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pasted.pl/?p=5793</guid>
		<description><![CDATA[Poczta uczelniana zalicza się do tej grupy wynalazków, które w założeniach miały ludzkości pomóc, wszystko uprościć, ale w praktyce okazało się, że jest z tego więcej szkody niż pożytku. Na początku wydaje się, że to całkiem fajna sprawa. Własny e-mail w domenie @student.uw.edu.pl &#8211; to brzmi pięknie, zalatuje trochę amerykańską uczelnią z Ivy League, a [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="aligncenter size-full wp-image-5795" title="u-mail" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2011/01/u-mail.jpg" alt="" width="640" height="425" /></p>
<p style="text-align: justify;">Poczta uczelniana zalicza się do tej grupy wynalazków, które w założeniach miały ludzkości pomóc, wszystko uprościć, ale w praktyce okazało się, że jest z tego więcej szkody niż pożytku.</p>
<p style="text-align: justify;">Na początku wydaje się, że to całkiem fajna sprawa. Własny e-mail w domenie @student.uw.edu.pl &#8211; to brzmi pięknie, zalatuje trochę amerykańską uczelnią z Ivy League, a do tego może być przydatne. Świetne rozwiązanie &#8211; zrobię sobie przekierowanie na prywatną skrzynkę pocztową, będzie mi jeszcze łatwiej.</p>
<p style="text-align: justify;">I jest przydatne. Studiując na jednym otrzymywałem dużo e-maili związanych z organizacją pracy. Prowadzący zajęcia wysyłają informację o planowanych nieobecnościach, wynikach kartkówek, kolokwium i różne inne przydatne maile. Do tego w każdej grupie znajduje się przynajmniej jedna dobra duszyczka, która udostępnia potrzebne na następne zajęcia materiały. A bardzo miły prowadzący ćwiczenia poinformuje o trzech terminach popraw jeszcze w pierwszym terminie sesji, żebyśmy nie mieli czerwonych ocen w USOS-ie &#8211; świetnie. Gdzieniegdzie pojawiały się pytania od kolegów z grupy o różne terminy, zadane prace domowe i tym podobne sprawy. No tak, ale przecież to koledzy, a do tego tydzień temu też miałem problem.</p>
<p style="text-align: justify;">Ale potem postanowiłem się przenieść na inny wydział. I dopiero wtedy poznałem prawdziwą naturę uczelnianej poczty.</p>
<p style="text-align: justify;">Zaczęło się od e-maila od Szkoły Języków Obcych z informacją o skasowaniu grupy do której się zapisałem. Wszystko fajnie, bardzo przydatna informacja, ale otrzymałem ją dokładnie 23 minuty przed rozpoczęciem pierwszych zajęć. I gdyby nie to, że jestem gadżeciarzem i korzystam z tych wszystkich wynalazków typu push e-mail, spotkałaby mnie dość przykra niespodzianka. No, ale z formalnego punktu widzenia wszystko jest w porządku.</p>
<p style="text-align: justify;">Na kolejnej grupie z języka do której się zapisałem też istnieje dobra duszyczka, która wysyła przydatne materiały i której jestem wdzięczny, to prawda. Ale na tym koniec. Pozostałe e-maile? Koledzy z innych przedmiotów byli akurat ostatnio nie obecni i chcieliby się dowiedzieć, co trzeba było przeczytać. Norma. Ale na tym też nie koniec.</p>
<p style="text-align: justify;">Pan student z innej grupy, z którą nie mam nic wspólnego bo nawet prowadzącego mam innego nie mógł znaleźć informacji o dyżurze swojego ćwiczeniowca, więc wysłał maila do jakichś 30o bogu ducha winnych osób. Frustrujące? Z początku tak, ale potem okazało się, że to i tak mały problem.</p>
<p style="text-align: justify;">Przeszkodą nie do pokonania były bowiem internetowe szkolenia z Technologii Informacyjnej oraz Podstaw Ochrony Własności Intelektualnej. Przyznaję, serwisy internetowe Uniwersytetu Warszawskiego nie należą do łatwych w obsłudze i sam często nie mogę się w tym połapać, ale nie przyszło mi do głowy, by pytać o to 1400 osób z całego rocznika. Kilkunastu osobom przyszło to jednak do głowy.</p>
<p style="text-align: justify;">A to nie koniec. Przedsiębiorczy pan student musiał przeczytać ilość odbiorców w stopce maila i stwierdzić, że to świetna baza mailingowa do wysłania ogłoszenia o poszukiwaniu lokatora. Więc wysłał ogłoszenie, życząc na końcu powodzenia na sesji. Spierdalaj, stary, moja sesja to mój biznes i nie interesuje mnie to, że Twój kolega kończy staż w ministerstwie i przestanie się dokładać do czynszu i opłat za media. Pierwszy taki mail zachęcił drugiego pana studenta, który szukał współlokatorki dla swojej koleżanki. 3 minuty od stacji metra Służew. No jak 20 lat pracuję w branży to w życiu takiej okazji nie widziałem.</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejny pan student nie wytrzymał. Najwyraźniej był jeszcze bardziej wkurwiony niż ja, bo napisał maila do tej samej grupy odbiorców, uprzejmie prosząc o zaprzestanie wyżej wymienionych praktyk. No, może zabrakło tego &#8222;uprzejmie&#8221;, ale napracował się, bo wymienił z imienia i nazwiska wszystkich adresatów swojego apelu.</p>
<p style="text-align: justify;">Myślicie że to podziała? Optymiści. 3 godziny później 1354 osoby dostały pytanie o konieczność wpisywania do karty egzaminacyjnej szkoleń z TI i POWI.</p>
<p style="text-align: justify;">Nienawidzę Cię, poczto uczelniana. Nienawidzę Cię bardziej niż dziekanatu. A to już jest naprawdę coś.</p>
<p style="text-align: justify;">PS. Najgorsze jest to, że autorzy takich maili raczej zaliczą Technologię Informacyjną. A powinni uwalić, należy im się.</p>
<p style="text-align: justify;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pasted.pl/2011/01/nienawidze-cie-poczto-uczelniana/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wesołych Świąt</title>
		<link>http://pasted.pl/2010/12/wesolych-swiat/</link>
		<comments>http://pasted.pl/2010/12/wesolych-swiat/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Dec 2010 20:11:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Polecamy]]></category>
		<category><![CDATA[Święta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pasted.pl/?p=5692</guid>
		<description><![CDATA[Mamy właśnie ten moment w roku, kiedy Internet staje się nie do zniesienia. Wszędzie choinki, gwiazdki, bałwanki, życzenia spokojnych i radosnych Świąt w gronie Najbliższych, itd. Przy okazji człowiek dowiaduje się też ile osób oraz instytucji ma jego prywatny adres e-mail. Ale&#8230; Coś w tym jest. Wszyscy oznaczamy pewnie kolejne e-maile z życzeniami z automatu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="aligncenter size-full wp-image-5694" title="choinka" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/12/choinka.jpg" alt="" width="640" height="425" /></p>
<p style="text-align: justify;">Mamy właśnie ten moment w roku, kiedy Internet staje się nie do zniesienia. Wszędzie choinki, gwiazdki, bałwanki, życzenia spokojnych i radosnych Świąt w gronie Najbliższych, itd. Przy okazji człowiek dowiaduje się też ile osób oraz instytucji ma jego prywatny adres e-mail. Ale&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Coś w tym jest. Wszyscy oznaczamy pewnie kolejne e-maile z życzeniami z automatu jako przeczytane, nie zaglądając w ich treść i nie zwracając uwagi na nadawcę, a nasze mózgi prawdopodobnie od razu usuwają informacje o życzeniach napisanych na ścianach znajomych oraz stron, których jesteśmy fanami.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie zmienia to jednak faktu, że to jedyna taka okazja w roku na to, żeby zrobić coś innego. Brzmi to trochę banalnie i każdy to powtarza, ale skoro kalendarz wspólnie z ludzką mentalnością i przyzwyczajeniami tworzą taką okazję, może to rzeczywiście znak, żeby z niej skorzystać:</p>
<p style="text-align: justify;">Nie tylko uśpić, ale także całkiem wyłączyć laptopa, wyłączyć powiadomienia Facebooka na iPhone&#8217;a, zostawić wszystkie te konstytucje, kodeksy, rozprawy, analizy, macierze i inne takie, a zamiast tego objeść się do nieprzyzwoitości z rodziną, zagrać w jakąś planszową grę (każdy ma chyba w domu jeszcze Monopoly), a jeśli to nie przejdzie &#8211; to może chociaż zasnąć na kanapie z książką lub spróbować obejrzeć film, którego nie dało się obejrzeć przez ostatnie pół roku.</p>
<p style="text-align: justify;">Czego Wam wszystkim życzymy, a sami mamy podobne plany. Ale i tak wiemy, jak będzie z ich realizacją &#8211; o tym opowiedziano już niejedną historię, ale poniższy komiks pasuje chyba najlepiej.</p>
<p style="text-align: justify;">Widzimy się w przyszłym tygodniu, grubsi o 2 kilogramy, z nowymi iPhone&#8217;ami, iPadami, perfumami, skarpetkami i pełni postanowień na nadchodzący Nowy Rok (w tym tych dotyczących zabrania się, k***a, za ten brzuch oraz przeczytania tej nieszczęsnej książki, której nie udało się w tym roku ;-))<a href="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/12/christmas-then-now.jpg" rel="shadowbox[sbpost-5692];player=img;"><img class="aligncenter size-full wp-image-5693" title="christmas-then-now" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/12/christmas-then-now.jpg" alt="" width="480" height="1608" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pasted.pl/2010/12/wesolych-swiat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trzeba mieć fantazję?</title>
		<link>http://pasted.pl/2010/12/trzeba-miec-fantazje/</link>
		<comments>http://pasted.pl/2010/12/trzeba-miec-fantazje/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 18 Dec 2010 12:19:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Sierant</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[iPad]]></category>
		<category><![CDATA[iSource]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pasted.pl/?p=5596</guid>
		<description><![CDATA[Nie lubię komunikatów prasowych. Większość zawiera zbyt dużo przymiotników typu &#8222;świetny&#8221;, &#8222;rewelacyjny&#8221;, lub takich zaczynających się od &#8222;naj-&#8221;. Czasami z lenistwa publikuję je w całości, oznaczając jako cytat. W przypadku ostatniego komunikatu iSource także muszę przytoczyć go w całości. I bynajmniej nie z lenistwa, bo mam wrażenie, że forma w znaczny sposób przyćmiła treść. Ma [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-5597" title="apple-av-cable" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/12/apple-av-cable.jpg" alt="" width="640" height="425" /></p>
<p style="text-align: justify;">Nie lubię komunikatów prasowych. Większość zawiera zbyt dużo przymiotników typu &#8222;świetny&#8221;, &#8222;rewelacyjny&#8221;, lub takich zaczynających się od &#8222;naj-&#8221;. Czasami z lenistwa <a href="http://pasted.pl/2010/12/unimil-jej-swieta/">publikuję je w całości, oznaczając jako cytat</a>. W przypadku ostatniego komunikatu iSource także muszę przytoczyć go w całości. I bynajmniej nie z lenistwa, bo mam wrażenie, że forma w znaczny sposób przyćmiła treść.</p>
<p style="text-align: justify;">Ma to prawdopodobnie związek z urlopem specjalisty ds. marketingu w iSource. Przez chwilę myślałem także, że z wigilią zakładową w dniu poprzedzającym publikację &#8211; w chwili w której to piszę jestem w stanie zrozumieć każdy dziwaczny pomysł na tekst, nie pytajcie dlaczego.</p>
<blockquote style="text-align: justify;">
<h4>Zrób to sam: świąteczny program TV</h4>
<p style="text-align: justify;">Pierwszy i drugi dzień świąt to dni, kiedy tradycyjnie nie dajemy odpocząć dwóm rzeczom: rozciągniętemu do granic rozsądku żołądkowi i rozciągniętemu do granic przyzwoitości telewizorowi na ścianie. Nie jest tak? No jest.</p>
<p>Tylko z roku na rok nadawcy w święta lecą w kulki i traktują nas jak sklerotyków, którym trzeba po 1 razy coś pokazać, żeby się utrwaliło. Ale nie w tym roku. Mniejsza z tym gdzie nadawcy mogą umieścić swoje świąteczne powtórki Shreków, Kevinów, Karguli i Pawlaków. Z iPadem naładowanym pozytywną energią oraz filmami, sami sobie zrobimy filmowe święta. Takie, jak chcemy.</p>
<p>Do szczęścia potrzeba tylko odpowiednich kabelków. Na przykład Apple Composite AV Cable: bukiecik kabelków, którymi podłączysz iPada do swojego wielkiego telewizora. Albo jeszcze większego telewizora kuzyna. A potem wszyscy mogą się cieszyć tym, czego nie pokaże żadna telewizja. Ba, w bukieciku znajdzie się również kabel USB, żeby w trakcie odtwarzania podłączyć iPada do ładowarki.</p>
<p>To genialny prezent dla każdego posiadacza iPada. Tak jak ładowarka samochodowa. A tu jest w czym przebierać. Ładowarki samochodowe przygotowali m.in. Xqisit, Macally i Belkin &#8211; sprawdzeni producenci akcesoriów. To może być pomysł na dzieciaki, które nudzą się na tylnym siedzeniu w poświątecznym powrotnym korku. Wystarczy dać im iPada z ulubionymi filmami i grami. A gdyby stanie w korku zapowiadało się na dłużej, nic prostszego, jak skorzystać z ładowarki. Ścienna ładowarka Macally to też kolejny dobry prezent. Ma 2 gniazda USB a jej wtyczka chowa się w obudowie. Rozwiąże problem ładowania iPada i ograniczy liczbę ładowarek, jakie zwykle wozimy ze sobą. Bo przecież telefony, iPody i inne urządzenia też można ładować przez gniazdo USB.</p>
<p style="text-align: justify;">Kable i ładowarki do iPada, to naprawdę świetny pomysł na prezent pod choinkę. Bo takich drobiazgów nigdy za wiele. I przydają się w najmniej spodziewanych okolicznościach.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">To jednak nie koniec, bo komunikat w podobnym stylu pojawił się także dzień wcześniej. I dwa dni wcześniej też. I pewnie wcześniej też, ale wolałem się już nie zagłębiać.</p>
<blockquote style="text-align: justify;">
<h4>iPad + choinka = czas świątecznych zakupów</h4>
<p>Najtrudniej wybrać prezent pod choinkę, dla kogoś kto ma już wszystko. Książkę ma, komputer ma&#8230; I aparat fotograficzny, i telefon, iPoda, iPada, i nawet krawat. Zawsze można poszukać najgorszego swetra pod choinkę?. Nie wiedzieliście, że takie są? A są! Jest nawet sklep internetowy, który się w tym specjalizuje.</p>
<p>Ale, ale! Jeżeli ma iPada, to przed nami otwiera się dosłownie ocean możliwości. Bo na pewno nie ma wszystkich tych cwanych akcesoriów do iPada: etui, ładowarek, kabelków, docków, klawiatur i co tam jeszcze wymyślili ludzie na świecie, żeby ułatwić sobie życie.</p>
<p>Weźmy choćby etui. Wybór w iSource jest naprawdę szeroki. Od eleganckich skórzanych, biznesowych okładek, przez maskujące, udające zwykłe biurowe koperty, a wykonane z wytrzymałej skóry i mikrofibry, przez zabezpieczające etui pokrowce z neoprenu i kilku innych &#8222;neo&#8221; materiałów, w których iPad wytrzyma każdą podróż, aż po odjazdowe projekty wyglądające jak wykonane z kawałka pomalowanego motocykla. Do tej pory trzeba się było zdecydować na pomalowanie airbrushem samego iPada. Teraz można założyć odpowiednie zabezpieczające etui. No i wszystkie te cuda pochodzą z renomowanych stajni, takich jak Macally, Belkin czy Ed Hardy i designerski Bugatti. Dziesiątki lat doświadczeń w akcesoriach mówią same za siebie. No i tak jak ma się kilka kurtek &#8211; tak iPadowi można sprawić kilka ubranek. Dobrych na każdą okazję.</p>
<p>Oczywiście są też etui, które można zamienić w wygodną podstawkę do iPada. Nie trzeba kombinować i szukać punktu podparcia. Wystarczy rozłożyć etui. Ale jeżeli chodzi o podstawki, też jest w czym wybierać. Od minimalistycznych docków, przypominających tradycyjne docki do iPoda, przez aluminiowy viewstand, który zamieni iPada w futurystyczny biurkowy monitor aż bo rozwiązanie, o którym zapomnieli inżynierowie z Cupertino: klawiaturę bluetooth razem z podstawką do iPada. To takie małe &#8222;zrób-to-sam&#8221;. Chwila zabawy z klawiaturą i podstawką i już z iPada robimy laptopa. Naprawdę wygodne rozwiązanie.</p>
<p>No i jest jeszcze świat ładowarek, kabelków i przelotek. Naprawdę trudno w nich przebierać. Samych ładowarek samochodowych jest kilka. I nie muszą służyć wyłącznie do ładowania iPada. Pomogą załadować telefon, iPoda, czy co tam jeszcze można ładować przez USB. I to nawet w trybie przyspieszonym i dwie sztuki na raz. To zresztą świetny pomysł pod choinkę nie tylko dla posiadaczy iPada.</p>
<p>No i jeszcze to, co tygrysy lubią najbardziej, czyli wszystko co potrzebne do podłączenia iPada do telewizora, monitora, panela LCD czy projektora &#8211; Wystarczą przelotki composite AV albo VGA. I już obraz z iPada można śmiało wyświetlać na dowolnie dużym ekranie. To załatwia dowolną prezentację. I tę kameralną, z wakacyjnych zdjęć, i tę wielkokorporacyjną, z rosnącymi słupkami. Wszystko zależy od użytkownika.</p>
<p>Akcesoriów do iPada w ofercie iSource jest tyle, że pomysłów na świąteczne prezenty starczy na kilka lat.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jest tego więcej &#8211; chętni mogą przeczytać je <a href="http://www.isource.pl/main.php?p=94&amp;p2=101&amp;lang_id=1&amp;a_id=147&amp;m=7">na odpowiedniej stronie iSource</a>. Ciekaw jestem, co dalej &#8211; czy kolejne informacje będą utrzymane w podobnym stylu, czy też może firma przeżyje małe przetasowania kadrowe. Jedno jest pewne &#8211; na Pasted obowiązuje zakaz publikowania postów pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających. Pisać można, ale po korekcie na trzeźwo z oryginalnego przekazu najczęściej niewiele zostaje. To dobra zasada i proponuję ją wprowadzić każdemu, kto jeszcze takiej zasady nie ma.</p>
<p style="text-align: justify;">Trzeba jednak przyznać &#8211; to ciekawa odskocznia od tych wszystkich nudnawych informacji, które codziennie przewalają się przez skrzynki pocztowe, czytniki RSS, itd. Ale chyba nie działa tak jak powinna, bo jakoś bardziej mnie te akcesoria do iPada nie zainteresowały.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pasted.pl/2010/12/trzeba-miec-fantazje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Całodobowe metro?</title>
		<link>http://pasted.pl/2010/11/calodobowe-metro/</link>
		<comments>http://pasted.pl/2010/11/calodobowe-metro/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 27 Nov 2010 12:49:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Sierant</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Polecamy]]></category>
		<category><![CDATA[metro]]></category>
		<category><![CDATA[Metro Warszawskie]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[ZTM]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pasted.pl/?p=5252</guid>
		<description><![CDATA[Wygląda na to, że jestem straszliwym ponurakiem i nie potrafię się bawić. Niemniej jednak czasami przerażają mnie możliwości jakie daje niektórym internet &#8211; głównie to, że można dotrzeć do setek osób z dowolną głupią sprawą, a jak się jeszcze dobrze dotrze to sprawą zainteresuje się jakiś stażysta z którejś z lokalnych redakcji, nagłośni ją i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><img class="size-large wp-image-5253 aligncenter" title="Metro Wilanowska" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/11/metro-wilanowska-640x480.jpg" alt="" width="640" height="480" /></p>
<p style="text-align: justify;">Wygląda na to, że jestem straszliwym ponurakiem i nie potrafię się bawić. Niemniej jednak czasami przerażają mnie możliwości jakie daje niektórym internet &#8211; głównie to, że można dotrzeć do setek osób z dowolną głupią sprawą, a jak się jeszcze dobrze dotrze to sprawą zainteresuje się jakiś stażysta z którejś z lokalnych redakcji, nagłośni ją i zacznie wypytywać polityków.</p>
<p style="text-align: justify;">Tym razem nie zdążyliśmy jeszcze dotrzeć do etapu z nagłaśnianiem sprawy i siedzi ona na Facebooku. Ale już prawie 2 tysiące są za, a ta liczba może się zwiększyć, bo do akcji zaproszono ponad 6 tysięcy. A hasło jest nośne, bo chodzi o całodobowe metro.</p>
<p style="text-align: justify;">Zanim przeczytałem treść petycji już odezwało się moje czarnowidztwo &#8211; znalazłem kilka argumentów przeciw. Przede wszystkim koszty &#8211; kiedy kilka lat temu miasto uruchomiło weekendowe nocne kursy szacowało się, że jednorazowy koszt nocnych akcji to 9,2 tys. złotych. Czyli prawie 20 tysięcy złotych tygodniowo. A to tylko w przypadku gdy metro pracuje do 2-3 w nocy. Pierwsze kursy z Młocin i Kabat są o 5.00, podczas gdy z tej pierwszej stacji ostatni nocny kurs rusza o 2.45, a z drugiej &#8211; o 2.30. Mamy więc ponad 2 godziny przerwy, które kosztowałyby ekstra, do tego 5 kolejnych dni&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Nie jest wesoło, bo każde wydłużenie czasu pracy metra to nie tylko dodatkowe wydatki na wynagrodzenie motorniczego i zwiększone koszty paliwa (czy w tym przypadku energii elektrycznej), ale także dodatkowe wynagrodzenie dla pracowników pozostających na peronach &#8211; strażników, konserwatorów, dyspozytorów i wszystkich innych, których może nawet nie widzimy, a którzy czuwają nad prawidłowym funkcjonowaniem metra. Koszty mogą być tym większe, że konieczne byłoby zwiększenie zatrudnienia &#8211; pan Henryk, który bierze sobie nocki w piątki może być bardzo sceptycznie nastawiony do dodatkowych obowiązków we wtorki, itd.</p>
<p style="text-align: justify;">Potem przeczytałem treść tej &#8222;petycji&#8221;, w której rozwiązano problem finansowania.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">ŚRODKI FINANSOWE? &#8211; WYSTARCZY OGRANICZYC NAGRODY W MIEŚCIE, A ŚRODKI ZNAJDĄ SIĘ SAME !!!</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">No rzeczywiście, rozwiązało się samo. Dobra, mój kontrargument został obalony. Pieniądze się znajdą, nawet bez podnoszenia cen biletów. Leżą przecież na talerzu &#8211; tu pojedziemy po nagrodach, tam utniemy diety radnych, zamiast Skody Suberb kupi się Octavię , nie ma problemu.</p>
<p style="text-align: justify;">Jest za to inny. Ostatnie nocne kursy nie ruszają przed godziną trzecią dlatego, żeby nam zrobić na złość, ale dlatego, żeby metro mogło bez problemów ruszyć rano. Jeśli jeździcie metrem w weekendy w nocy to pewnie wiecie, że trzeba chociażby posprzątać na stacjach. A do tego czasem przepali się gdzieś żarówka, skończy się kampania reklamowa i trzeba wymienić billboardy, trzeba sprawdzić tory a gdzieś trzeba sprawdzić głupi bezpiecznik &#8211; no może z tym ostatnim fantazjuję, ale metro które przewozi codziennie ponad pół miliona pasażerów wymaga codziennie prac konserwatorskich.</p>
<p style="text-align: justify;">A to nie koniec &#8211; mówiłem na razie o przejechaniu po peronie mopem i zaklejeniu billboardów. Nie wspomniałem za to nic o większych pracach. Nie wiem czy w piątki i soboty się je wykonuje, ale założę się że w tygodniu codziennie wykonywane są jakieś prace torowe. Szlifowanie, wymiana rozjazdów, wymiana czegokolwiek. Powtórzę &#8211; metro przewozi ponad pół miliona pasażerów dziennie i jest mocno eksploatowane, a jako takie wymaga ciągłej konserwacji. Zwłaszcza że jest pod ziemią i ewakuacja z pociągu który stanie między stacjami jest troszeczkę trudniejsza niż z tramwaju który stanie na środku Alej Jerozolimskich. No, ale o tym przecież nikt nie wie, bo tego nie widać.</p>
<p style="text-align: justify;">Autorzy petycji w żaden sposób nie odnoszą się do kwestii technicznych, ale odnoszą się do innych ważnych aspektów życia nocnego.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">GODNE, KOMFORTOWE I BEZPIECZNE POWROTY DO DOMU &#8211; TO DAJE CAŁODOBOWE METRO WARSZAWSKIE!</p>
<p>MOŻEMY BYĆ MIASTEM EUROPEJSKIM I ZAPEWNIĆ SWOIM OBYWATELOM KOMFORT POWROTU DO DOMU !</p>
<p>ZMAIAST ŚCISKU W KOMUNIKACJI NOCNEJ, MOŻEMY WSPÓLNIE ROZŁADOWAĆ AUTOBUSY &#8211; ZAPEWNIAJĄC<br />
CAŁDOBOWE METRO !!!</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Znam metro z jednego europejskiego miasta, nazywa się jakoś tak Lądek, Lądek Zdrój. I w tym Lądku, w którym życie nocne kwitnie, ostatnie kursy metra są w okolicach godziny 1. w nocy. I nie jest ważne, że linii mają dużo i przecież można by uruchomić przynajmniej część. <em>Maintenance work</em> to <em>maintenance work</em> i nie ma dyskusji. Zapraszamy do autobusu nocnego/całodobowego, albo do przejażdżki taryfą z hindusem.</p>
<p style="text-align: justify;">Poza tym, dlaczego akurat Ursynów, Mokotów, Żoliborz i Bielany? Mieszkam z dala od linii metra i jestem skazany na autobus nocny co 30 minut nie tylko w tygodniu, ale też w weekendy. A może chciałbym tak jak koledzy z Kabat mieć transport do swojej dzielnicy co 15 minut? Dlaczego oni wracając do domu nie patrzą na rozkład, a ja &#8222;muszę lecieć, bo za 15 minut odjeżdża mi nocny&#8221;? I też będzie zatłoczony&#8230; aż do jakiejś 3. w nocy, kiedy będzie luźny, a o 4. już w ogóle pusty. A w tygodniu może się zdarzyć, że pasażerów będzie na przykład trzech. Nie wiem, może autobusy N34 i N37 przeżywają oblężenie także w ostatnich kursach, niezależnie od dnia tygodnia, ale generalnie jednak wtedy na mieście są pustki.</p>
<p style="text-align: justify;">I nawet jeśli miasto byłoby stać na całodobowe kursy metra, to jeden przegubowy Ikarus zmieści 160 osób (sprawdziłem w internecie). Jeden &#8222;ruski&#8221; wagon metra zmieści zaś 178 osób w wersji z kabiną maszynisty i 193 w wagonach środkowych. W jednym składzie mamy 2 wagony z kabinami i 4 środkowe i chyba mogę sobie darować podawanie całkowitej liczby pasażerów, chyba dobrze widać że jest ponad 6-krotnie wyższa. W takim przypadku zaczynamy mieć chyba do czynienia z fanaberią, a nie spełnianiem rzeczywistych potrzeb mieszkańców.</p>
<p style="text-align: justify;">Na deser zostawiłem sobie formę petycji. W umieszczonych przeze mnie cytatach zachowałem oryginalną pisownię, która jest taka w całej treści petycji. Jest też trochę literówek, a forma&#8230;</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">BOISZ SIĘ WRACAĆ PO NOCY, ZMIEŃ TO I ZAGŁOSUJ ZA CAŁODOBOWYM METREM !!!</p>
<p>INICJATYWA SPOŁECZNO-LOKALNA, MA SZANSĘ &#8211; CZY PREZYDENT BĘDZIE GLUCHA NA 20 TYSIĘCY GŁOSÓW</p>
<p>RAZEM DAMY RADĘ &#8211; PODPISZ PETYCJĘ &#8211; I ZACNIJ DZIAŁAĆ, A NIEDŁUGO POZNAMY ZDANIE WŁODARZY<br />
MIASTA, CO SĄDZĄ I JAKIE MAJĄ ZDANIE W ZWIĄZKU Z NASZYM POSTULATEM !!!</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">&#8230;no właśnie. Forma wygląda jakby był to plakat wyborczy w wyborach do samorządu szkolnego. Zdaje się, że studenckie są już robione w trochę innym stylu. Ale to nie koniec. Żeby to jeszcze była zachęta do podpisania petycji. Ale nie, to jest jej treść, a więc pismo które ma w założeniach trafić na ręce prezydent Warszawy. Nawet jeśli idea byłaby szczytna i uzasadniona, wstydziłbym się podpisać pod czymś skonstruowanym w taki sposób. Na szczęście nie jestem w tym przekonaniu odosobniony i sporo osób krytykuje formę tej petycji (treść też, ale to już inna sprawa).</p>
<p style="text-align: justify;">Projekty ustaw kierowane przez obywateli do laski marszałkowskiej muszą oprócz projektu i 100 tys. podpisów zawierać także przewidywane finansowanie (nie stwierdzenie, że się zrezygnuje z nagród), skutki społeczne, ale także i sensowne uzasadnienie. Internet tego nie wymaga, ale  mam nadzieję, że w ratuszu mają podobne wymagania i takie wynalazki odrzucą z automatu.</p>
<p style="text-align: justify;">Być może to tylko eksperyment socjologiczny, albo próba zaistnienia przez młodych działaczy. Nie wiem. Mam tylko nadzieję, że żaden TVN Warszawa, &#8222;Życie Warszawy&#8221;, czy &#8222;Gazeta Stołeczna&#8221; nie podchwycą tematu i nie zaczną opowiadać, że już &#8222;tyle tysięcy Warszawiaków popiera na Facebooku inicjatywę&#8230;&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">Pełną treść &#8222;petycji&#8221; <a href="http://www.petycje.pl/petycja/6050/jestem_azaa_caŁodobowym_metrem_-_odnowa_warszawy.htmlpetycja">znajdziecie na petycje.pl</a>, a <a href="http://www.facebook.com/event.php?eid=177344648943388">dyskusja trwa też na Facebooku</a>.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>UPDATE: </strong>&#8222;Życie Warszawy&#8221; jednak zdołało wspomnieć.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Autor zdjęcia: Adamon (na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa &#8211; Na tych samych warunkach 3.0)</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pasted.pl/2010/11/calodobowe-metro/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>40</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Antagonizmy</title>
		<link>http://pasted.pl/2010/11/antagonizmy/</link>
		<comments>http://pasted.pl/2010/11/antagonizmy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Nov 2010 22:03:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Gajewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Polecamy]]></category>
		<category><![CDATA[FC Barcelona]]></category>
		<category><![CDATA[Fender]]></category>
		<category><![CDATA[Gibson]]></category>
		<category><![CDATA[Mitsubishi]]></category>
		<category><![CDATA[Real Madryt]]></category>
		<category><![CDATA[Subaru]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pasted.pl/?p=5086</guid>
		<description><![CDATA[Możesz stać tylko po jednej stronie. Albo kochasz, albo nienawidzisz. Nie ma miejsca na inne niż skrajne uczucia. Pojedynki między stronami, które zdaje się że istnieją by walczyć między sobą, są już owiane legendą. Federer vs. Nadal Tenis ziemny ma zawsze dwóch mistrzów. Zawodnik pretendując do tytułu najlepszego gracza w historii, nigdy nie przestaje czuć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-5087" title="evo-sti" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/11/evo-sti.jpg" alt="" width="565" height="315" /></p>
<p style="text-align: justify;">Możesz stać tylko po jednej stronie. Albo kochasz, albo nienawidzisz. Nie ma miejsca na inne niż skrajne uczucia. Pojedynki między stronami, które zdaje się że istnieją by walczyć między sobą, są już owiane legendą.</p>
<h4>Federer vs. Nadal</h4>
</p>
<p style="text-align: justify;">Tenis ziemny ma zawsze dwóch mistrzów. Zawodnik pretendując do tytułu najlepszego gracza w historii, nigdy nie przestaje czuć na swych plecach oddechu przeciwnika. Od dłuższego czasu tenisem ziemnym na świecie, na przemian, rządzą Rafael Nadal i Roger Federer. Szwajcar jest zawodnikiem bardzo uniwersalnym, gra tenis szlachetny, bogaty w techniczne majstersztyki. Jimmy Connors powiedział kiedyś : W erze specjalistów jesteś albo ekspertem od mączki albo od trawy albo od nawierzchni twardych&#8230; albo jesteś Rogerem Federerem”. Chciałoby się powiedzieć, że już stał się największym z największych, jednak dopóki Nadal nie schodzi z kortu, nikt nie odważy się powiedzieć tego głośno. Pochodzący z Majorki Hiszpan to wojownik, słynący z ogromnej siły, prędkości uderzeń, determinacji i wytrzymałości. Chodź osiągnięcia przemawiają na korzyść Federera, to w bezpośrednich pojedynkach Nadal wygrywał 14 razy, a przegrywał dwa razy rzadziej. Nie lada gratką dla fanów tenisa są finały turniejów wielkoszlemowych pomiędzy tymi zawodnikami, które odbyły się już 7 razy.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.youtube.com/watch?v=XEUGjcQ3jYs&amp;feature=related" rel="shadowbox[sbpost-5086];player=swf;width=640;height=385;"><span class="youtube">
<object type="application/x-shockwave-flash" width="640" height="385" data="http://www.youtube-nocookie.com/v/XEUGjcQ3jYs?color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;modestbranding=1&amp;loop=&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0&amp;rel=0&amp;hd=1">
<param name="movie" value="http://www.youtube-nocookie.com/v/XEUGjcQ3jYs?color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;modestbranding=1&amp;loop=&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0&amp;rel=0&amp;hd=1" />
<param name="allowFullScreen" value="true" />
<param name="wmode" value="transparent" />
</object>
</span><p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=XEUGjcQ3jYs&fmt=18">www.youtube.com/watch?v=XEUGjcQ3jYs</a></p></a></p>
<h4>Subaru Impreza STI vs. Mitsubishi Lancer Evolution<span style="font-weight: normal;"> </span></h4>
<p style="text-align: justify;">Oba mają napęd na cztery koła. Oba maja cztery siedzenia i rozpędzają się w prawie 6 sekund do 100 km/h. Subaru Impreza STI(bardzo popularny w wersji WRX) i Mitsubishi Lancer EVO to już samochody kultowe. Na kolejne edycje fani wyczekują niczym dzieci przed premierą nowej części Harrego Pottera. Chodź najnowsza generacja Imprezy jest dużo gorzej oceniana od X edycji EVO, to trzeba przyznać, że rywalizacja między nimi zawsze była wyrównana i bardzo zacięta( nie tylko na torach, ale również na forach dyskusyjnych). Zaryzykuje stwierdzeniem, że nie ma chyba nikogo na świecie( no może poza Szejakami z Arabii) kto miałby w swoim garażu oba z nich. Po prostu nie wypada.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.youtube.com/watch?v=S4CfWdoSOTk" rel="shadowbox[sbpost-5086];player=swf;width=640;height=385;"><span class="youtube">
<object type="application/x-shockwave-flash" width="640" height="385" data="http://www.youtube-nocookie.com/v/S4CfWdoSOTk?color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;modestbranding=1&amp;loop=&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0&amp;rel=0&amp;hd=1">
<param name="movie" value="http://www.youtube-nocookie.com/v/S4CfWdoSOTk?color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;modestbranding=1&amp;loop=&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0&amp;rel=0&amp;hd=1" />
<param name="allowFullScreen" value="true" />
<param name="wmode" value="transparent" />
</object>
</span><p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=S4CfWdoSOTk&fmt=18">www.youtube.com/watch?v=S4CfWdoSOTk</a></p></a></p>
<h4>F.C. Barcelona vs. Real Madrid</h4>
<p style="text-align: justify;">Śmiało można powiedzieć, że Barca i Real to nie tylko dwie najlepsze drużyny w Hiszpanii, ale i na całym świecie. Nie ma się co rozwodzić na temat osiągnięć tych dwóch gigantów. Skupmy się na odbywającym się przynajmniej dwa razy w sezonie spotkaniu pomiędzy nimi. Gran Derbi, często nazywany Derbami Europy, to najważniejsze wydarzanie dla kibiców tych drużyn. Historyczny już konflikt, który trwa od ponad 100 lat, gromadzi milion ludzi przed telewizorami na całym świecie. Od niego w końcu zależy, czy to kibice Blancos czy też Cules będą musieli z goryczą czekać miesiącami na okazje do rewanżu. Jak na razie więcej zwycięstw ma Barcelona i wygraną w najbliższych derbach Real nie poprawi tej statystki, jednak nigdy nie wiadomo jak potoczą się Derby Europy.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.youtube.com/watch?v=6r4_2uMpzKI" rel="shadowbox[sbpost-5086];player=swf;width=640;height=385;"><span class="youtube">
<object type="application/x-shockwave-flash" width="640" height="385" data="http://www.youtube-nocookie.com/v/6r4_2uMpzKI?color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;modestbranding=1&amp;loop=&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0&amp;rel=0&amp;hd=1">
<param name="movie" value="http://www.youtube-nocookie.com/v/6r4_2uMpzKI?color1=006699&amp;color2=54abd6&amp;border=0&amp;fs=1&amp;hl=en&amp;modestbranding=1&amp;loop=&amp;showinfo=0&amp;iv_load_policy=3&amp;showsearch=0&amp;rel=0&amp;hd=1" />
<param name="allowFullScreen" value="true" />
<param name="wmode" value="transparent" />
</object>
</span><p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=6r4_2uMpzKI&fmt=18">www.youtube.com/watch?v=6r4_2uMpzKI</a></p></a></p>
<h4>Fender vs. Gibson</h4>
<p style="text-align: justify;">W gitarowym świecie, tak samo jak w tenisie, piłce nożnej czy motoryzacji istnieje wiele mniejszych lub większych marek. Jednak Fender i Gibson to absolutni giganci. Każdy gitarzysta marzy by mieć przynajmniej jedną z nich. Chodź wielu posiada gitary obu firm(gitarę, która w Polsce kosztuje 7 tys. zł, można kupić w Stanach za równowartość 2,5 tys. zł), to zawsze jest się po jednej ze stron. Obie firmy posiadają flagowe, świetnie rozpoznawalne modele (Fender: Stratocaster, Telecaster, Precision, Jazz Bass; Gibson: Les Paul, SG, Flying V, Explorer, Firebird).  Na Fenderach grał Jimi Hendrix, Curt Cobain, Eric Clapton, Buddy Holly i cała masa innych gitarzystów. Na Gibsonach grają Bob Dylan, Dave Grohl, Kirk Hammett, Jimmy Page. Wybór zależy po prostu od upodobań muzycznych i gustu, ponieważ każda gitara brzmi inaczej. Powodem sukcesu obu marek, jest niepowtarzalne brzmienie ich modeli.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-large wp-image-5088" title="fender-gibson" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/11/fender-gibson-600x449.jpg" alt="" width="600" height="449" /></p>
<p style="text-align: justify;">Każda ze stron ma wiele argumentów jednak w tych przypadkach nie mają one żadnego znaczenia. Tu liczy się miłość do jednej ze stron i nienawiść do drugiej. To trzeba po prostu poczuć. Żaden kibic Blaugrany nie wierzy w możliwość przegranej w najbliższym meczu z Realem. Nikt nie przestał kibicować Rogerowi, ponieważ przegrał z Nadalem. Często od wygranej ważniejszy jest styl i klasa, a dla niektórych ważniejsze jest „to” brzmienie danego instrumentu bez względu na jego wagę, wygląd czy cenę.</p>
<p style="text-align: justify;">To jak, frajerze? Barca czy Real?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pasted.pl/2010/11/antagonizmy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Maskotki Euro 2012 &#8211; spuszczą łomot?</title>
		<link>http://pasted.pl/2010/11/maskotki-euro-2012-spuszcza-lomot/</link>
		<comments>http://pasted.pl/2010/11/maskotki-euro-2012-spuszcza-lomot/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 16 Nov 2010 17:14:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Konrad Kwiatkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Polecamy]]></category>
		<category><![CDATA[Euro 2012]]></category>
		<category><![CDATA[Piłka Nożna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pasted.pl/?p=5019</guid>
		<description><![CDATA[Dziś o godzinie 11 w Teatrze Wielkim w Warszawie zostały zaprezentowane maskotki zbliżającego się Euro 2012. Jak się okazało są nimi dwaj bracia bliźniacy ubrani w stroje reprezentacji piłkarskich Polski i Ukrainy. Póki co nie wiemy jeszcze jakie imiona otrzymają, bowiem zostaną one wybrane w drodze głosowania, którego wyniki poznamy 4 grudnia. Głosować będą kibice a [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="aligncenter size-large wp-image-5021" title="Euro 2012" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/11/934392_w2-600x337.jpg" alt="" width="600" height="337" /></p>
<p style="text-align: justify;">Dziś o godzinie 11 w Teatrze Wielkim w Warszawie zostały zaprezentowane maskotki zbliżającego się Euro 2012. Jak się okazało są nimi dwaj bracia bliźniacy ubrani w stroje reprezentacji piłkarskich Polski i Ukrainy. Póki co nie wiemy jeszcze jakie imiona otrzymają, bowiem zostaną one wybrane w drodze głosowania, którego wyniki poznamy 4 grudnia. Głosować będą kibice a do wyboru pozostawiono im takie o to imiona: Slavek i Slavko, Siemko i Strimko, Klemek i Ladko (nie rozumiem dlaczego nie może być po prostu Bolek i Lolek, Zbyszko i Iwan lub w ostateczności Kamil i Stiopa?). Głosy można oddawać na stronach UEFA, we wszystkich restauracjach McDonald’s oraz podczas imprez związanych z maskotkami w ośmiu miastach-gospodarzach.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-5030" title="Maskotki EURO 2012" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/11/Maskotki-EURO-2012.jpeg" alt="" width="510" height="382" /></p>
<p>Sama prezentacja odbyła się dość hucznie, były dzieci tańczące w rytm <a href="http://www.youtube.com/watch?v=eWUC5Q0RCAA" rel="shadowbox[sbpost-5019];player=swf;width=640;height=385;" target="_blank">Seek Bromance Tima Berga</a>, było konfetti, były piłki aż w końcu na scenie pojawili się Slavek i Slavko czy jak ich tam zwał. I co się okazało? Ja na przykład zauważyłem dwa fakty.</p>
<p>Po pierwsze chłopcy są bardzo podobni do Trixa i Flixa (maskotek Euro 2008)&#8230;</p>
<p><img class="aligncenter size-large wp-image-5033" title="Euro 2008 Mascot" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/11/Euro-2008-Mascot-600x450.jpg" alt="" width="600" height="450" /></p>
<p>&#8230;a po drugie ich atletyczna budowa ciała i fryzury (ten subtelny irokezik Polaka) sprawiają że Siemko i Strimko nie odbiegają zbytnio od tej humorystycznej koncepcji:</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-5035" title="Koksy" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/11/14ce9b139f7a6460med1.jpeg" alt="" width="500" height="683" /></p>
<p style="text-align: justify;">Za projekt maskotek zarówno w roku 2004, 2008 jak i teraz odpowiada Warner Bros. Zdaniem ministra sportu i turystyki Adama Giersza, maskotki pokazują Polskę i Ukrainę w sposób świeży, nowoczesny i na pewno pomogą w promocji imprezy. &#8222;Dzięki nim zwiększy się zainteresowanie kulturą, tradycją obu krajów i awansują one w rankingu atrakcyjności turystycznej&#8221; &#8211; zaznaczył Giersz.</p>
<p style="text-align: justify;">Co prawda moim zdaniem nie jest to nic innego jak robienie sobie gruntu aby móc później przekazać całemu Światu wiadomość która mówiąc brzydko brzmiałaby mniej więcej tak: &#8222;dostaliście wpi***ol? No cóż, maskotka wyraźnie ostrzegała&#8221;. Oczywiście mowa o walce POD stadionem, bo jestem jakoś sceptycznie nastawiony do sukcesów naszych trampkarzy.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-5046" title="Bliźniacy maskotkami EURO 2012" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/11/Bliźniacy-maskotkami-EURO-2012.jpeg" alt="" width="510" height="340" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-5047" title="Maskotki EURO 2012" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/11/Maskotki-EURO-2012-1.jpeg" alt="" width="510" height="382" /></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-5048" title="Maskotki EURO 2012-2" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/11/Maskotki-EURO-2012-2.jpeg" alt="" width="510" height="382" /></p>
<p>No cóż, mistrzostwa już za 570 dni, czekamy!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pasted.pl/2010/11/maskotki-euro-2012-spuszcza-lomot/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak przeżyć zakaz palenia?</title>
		<link>http://pasted.pl/2010/11/jak-przezyc-zakaz-palenia/</link>
		<comments>http://pasted.pl/2010/11/jak-przezyc-zakaz-palenia/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Nov 2010 17:20:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Sierant</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Polecamy]]></category>
		<category><![CDATA[papierosy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pasted.pl/?p=4966</guid>
		<description><![CDATA[Jest prawie niemożliwe, żeby uchowała się jakaś osoba, która o tym nie wie: dzisiejszy wieczór to ostatnia szansa na zapalenie papierosa w większości klubów czy pubów. Od jutra taka zabawa może być kosztowna &#8211; gdyby w tym samym miejscu przebywał akurat funkcjonariusz policji, może on nas nagrodzić 500-złotowym bonusem na rzecz Skarbu Państwa. Sytuacja palacza [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-3646" title="zakaz-palenia" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/09/zakaz-palenia.jpg" alt="" width="402" height="402" /></p>
<p style="text-align: justify;">Jest prawie niemożliwe, żeby uchowała się jakaś osoba, która o tym nie wie: dzisiejszy wieczór to ostatnia szansa na zapalenie papierosa w większości klubów czy pubów. Od jutra taka zabawa może być kosztowna &#8211; gdyby w tym samym miejscu przebywał akurat funkcjonariusz policji, może on nas nagrodzić 500-złotowym bonusem na rzecz Skarbu Państwa.</p>
<p style="text-align: justify;">Sytuacja palacza jest i tak lepsza niż sytuacja właściciela lokalu &#8211; dzięki dziurom w prawie od jutra klientów będzie mogła karać tylko policja, zaś właściciela lokalu, który nie umieści informacji o zakazie palenia &#8211; także straż miejska, czy inspektor sanitarny. I w jego przypadku mówimy o 2 tysiącach złotych grzywny.</p>
<p style="text-align: justify;">Teoretycznie najprostszym, a na pewno najtańszym rozwiązaniem jest zwyczajne zaprzestanie palenia. No, ale wiadomo &#8211; nikt nie chce zrezygnować z przyjemności, na którą dobrowolnie się zdecydował i żadna siła go do niej nie przymusza, a do tego potrafi nie palić tylko po prostu zwyczajnie nie chce. A jakby tak dobrze pociągnąć dyskusję na temat rzucania palenia, moglibyśmy się jeszcze dowiedzieć, że przecież <em>nie o takie Polskie żeśmy walczyli</em>. To rozwiązanie, jako najbardziej ekstremalne, pozostawiam najbardziej odważnym, reszcie proponuję kilka innych.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-4984" title="Gastronom richtet Smoking-Point ein" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/11/swiss-smoking-hole.jpg" alt="" width="420" height="284" /></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: normal;">Ustawa zabrania wyraźnie palenia wyrobów tytoniowych <strong>w</strong> lokalach gastronomiczno-rozrywkowych. Nie określa przy tym, czy osoba paląca może, czy nie może znajdować się we wnętrzu lokalu. Podobną konstrukcję prawną zastosowano najwyraźniej w Szwajcarii, bo właściciel pewnej restauracji doszedł do wniosku, że można pogodzić ze sobą przestrzeganie prawa i dogodzenie palaczom &#8211; w ścianie swojego lokalu wyciął po prostu dziury, przez które można wyglądać, żeby zapalić. Człowiek pozostaje w środku, na zewnątrz ma jedynie głowę i dłonie oraz papierosa. Ten pomysł był pierwotnie jedynie żartem, ale okazało się, że został ciepło przyjęty przez klientów i został na stałe.</span></p>
<p style="text-align: justify;">Niestety, to rozwiązanie ma jedną wadę. Wymaga nakładów finansowych ze strony właściciela lokalu. Tymczasem jak nieoficjalnie wiadomo, w większości lokali palenie będzie po prostu zabronione &#8211; wyznaczenie palarni czy sali dla palących to dodatkowe koszty, bo ustawa jest w tej kwestii dość surowa:</p>
<blockquote><p>Art. 2</p>
<p>(&#8230;)</p>
<p style="text-align: justify;">9) &#8222;palarnia&#8221; &#8211; wyodrębnione konstrukcyjnie od innych pomieszczeń i ciągów komunikacyjnych pomieszczenie, odpowiednio oznaczone, słu- żące wyłącznie do palenia wyrobów tytoniowych zaopatrzone w wywiewną wentylację mechaniczną lub system filtracyjny w taki sposób, aby dym tytoniowy nie przenikał do innych pomieszczeń.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">I jak ustalają dziennikarze kolejnych mediów, właścicielom niekoniecznie chce się instalować wywiewną wentylację mechaniczną lub system filtracyjny, tym bardziej, że często po prostu nie ma jak wyznaczyć takiego pomieszczenia. No i trzeba pamiętać, że palacze będą wychodzić wieczorami z domów, a liczba miejsc im przyjaznych będzie niewystarczająca, więc z konieczności i tak będą chodzić tam gdzie dawniej.</p>
<p style="text-align: justify;">W środku się więc legalnie nie uda, pozostaje wyjście na zewnątrz. Latem to żaden problem, a może nawet ułatwienie &#8211; będzie można się przewietrzyć, może nawiązać nowe znajomości&#8230; a i tak w ogródkach palenie będzie dozwolone. Zimą jednak&#8230; może ktoś się pokusi o ustawienie budek telefonicznych przed wejściem w charakterze kabin dla palących, którzy nie chcą zmarznąć i popsuć układanej przez 40 minut fryzury z powodu jakiegoś deszczu, ale to znowu wydatki, pozwolenia i jeszcze ryzyko innej interpretacji przepisów przez służby kontrolujące lokal.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-4985" title="umbrella-hat" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/11/umbrella-hat.jpg" alt="" width="600" height="379" /></p>
<p style="text-align: justify;">Zostaje więc działanie na własną rękę. I można wygrać zarówno z opadami, jak i temperaturą. Na to pierwsze najlepszym rozwiązaniem będzie zwyczajny parasol. Wszelkie wynalazki w rodzaju czapki-parasolki są raczej kiepskie i sprawią, że będziecie wygladali nawet nie kiepsko. Chujowo.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-4986" title="smokers-umbrella" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/11/smokers-umbrella.jpg" alt="" width="500" height="500" /></p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli już, lepiej wyposażyć się w parasol z popielniczką &#8211; nie dość, że nie trzeba będzie strzepywać popiołu pod nogi, to jeszcze będzie można odłożyć na chwilę papierosa, żeby odebrać telefon, czy podrapać się za uchem. A wypisane tytuły utworów związanych głównie z dymem być może przyniosą 0,0000001% szans na kolejną nowelizację ustawy, która odkręci tą zakazującą palenia. Parasol do kupienia w sklepach z gadżetami za ok. 25€.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-4988" title="smoking-mittens" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/11/smoking-mittens.jpg" alt="" width="450" height="323" /></p>
<p style="text-align: justify;">Na zimno też jest sposób &#8211; brytyjska firma SUCK UK wymyśliła <a href="http://www.suck.uk.com/product.php?rangeID=69">rękawiczki z dziurką do trzymania papierosa</a>. Papieros przechodzi między palcami środkowym a wskazującym, rękawiczki są odporne na wyższe temperatury czy gorący popiół, a wszystko kosztuje 25 funtów.</p>
<p style="text-align: justify;">Lokale gastronomiczno-rozrywkowe to jednak nie wszystkie miejsca, w których od 15 listopada 2010 nie będzie można palić. Będzie to zabronione także: na terenie zakładów opieki zdrowotnej i w pomieszczeniach innych obiektów, w których są udzielane świadczenia zdrowotne, na terenie jednostek organizacyjnych systemu oświaty, o których mowa w przepisach o systemie oświaty, oraz jednostek organizacyjnych pomocy społecznej, o których mowa w przepisach o pomocy społecznej, w pomieszczeniach obiektów kultury i wypoczynku do użytku publicznego, w środkach pasażerskiego transportu publicznego i na przystankach komunikacji publicznej, w pomieszczeniach obiektów sportowych, w ogólnodostępnych miejscach przeznaczonych do zabaw dzieci oraz w innych pomieszczeniach dostępnych do użytku publicznego. A więc mamy całkowity zakaz palenia we wszystkich rodzajach pociągów, niezależnie od wewnętrznych ustaleń przewoźników.</p>
<p style="text-align: justify;">Palenie będzie też zabronione w innych miejscach, w których jednak dozwolone będzie wyznaczenie (oczywiście odpowiednio wentylowanej) palarni, tj. na terenie uczelni, w pomieszczeniach zakładów pracy (innych niż wyżej wymienione), w obiektach służących obsłudze podróżnych, w domach pomocy społecznej lub domach spokojnej starości i w hotelach, a spod zakazu będzie można wyłączyć indywidualne pokoje w obiektach służących celom mieszkalnym. Lokale gastronomiczno-rozrywkowe będą mogły mieć także sale dla palących, jeśli tylko będą oddzielone jak palarnie. I tam będzie można jednocześnie jeść i palić.</p>
<p style="text-align: justify;">Przy okazji też okazało się, że od 5 maja 2012 na opakowaniach wyrobów tytoniowych będą nie tylko ostrzeżenia w postaci tekstów, ale również w formie graficznej, czyli pewnie zdjęć zniszczonych płuc, itd.</p>
<p style="text-align: justify;">Jedno jest pewne &#8211; będzie się działo.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pasted.pl/2010/11/jak-przezyc-zakaz-palenia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Daj spokój, Janusz</title>
		<link>http://pasted.pl/2010/11/daj-spokoj-janusz/</link>
		<comments>http://pasted.pl/2010/11/daj-spokoj-janusz/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Nov 2010 13:10:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Sierant</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Polecamy]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[impreza]]></category>
		<category><![CDATA[policja]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pasted.pl/?p=4943</guid>
		<description><![CDATA[Dużo osób zapewne słyszało o środowej imprezie na warszawskim Służewcu. Miało być fajnie, sami znajomi, klimat domówki i dość tani alkohol. Wyszło mniej fajnie, bo w odwiedziny wpadła policja z psami do szukania narkotyków, chłopaki z ZAiKS-u i jeszcze na dodatek straż graniczna. I pierwotnie chciałem to zignorować, pominąć. Ale głos w dyskusji zabrał Janusz, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-4946" title="policja" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/11/policja.jpg" alt="" width="600" height="450" /></p>
<p style="text-align: justify;">Dużo osób zapewne słyszało o środowej imprezie na warszawskim Służewcu. Miało być fajnie, sami znajomi, klimat domówki i dość tani alkohol. Wyszło mniej fajnie, bo w odwiedziny wpadła policja z psami do szukania narkotyków, chłopaki z ZAiKS-u i jeszcze na dodatek straż graniczna. I pierwotnie chciałem to zignorować, pominąć. Ale głos w dyskusji zabrał Janusz, a Januszowi to już nie wolno nie odpowiedzieć.</p>
<p style="text-align: justify;">Wiecie, ja wiedziałem że to się może tak skończyć. Każdy Polak jest mądry po szkodzie, ale możecie spytać moich znajomych &#8211; odradzałem im wizytę na tamtej imprezie właśnie z powodu możliwych przygód z policją. Spodziewałem się tylko innego przebiegu &#8211; myślałem raczej, że policja przyjedzie przypadkowo, wezwana na interwencję z powodu awantury pod domem, nie sądziłem za to, że będą świetnie poinformowani i zorganizowani. Ale jak widać albo ktoś ich poinformował, oczywiście anonimowo, albo po prostu któryś funkcjonariusz w godzinach pracy przesiaduje też na Facebooku. Co jest całkiem prawdopodobne, bo mamy teraz XXI wiek, a mówimy o policji w Warszawie, nie o komisariacie gdzieś w województwie podlaskim, który nie załapał się jeszcze na srebrne radiowozy i wciąż używa się tam polonezów, albo volkswagenów passatów, rocznik &#8217;95.</p>
<p style="text-align: justify;">Ale tu już trzeba dopuścić do głosu pana Janusza, który był na miejscu, wszystko dokładnie widział i jeszcze sprawdził na Facebooku, jak wyglądała organizacja imprezy. Z <a href="http://palikot.blog.onet.pl/Panstwo-policyjne,2,ID416978644,n">bloga Janusza Palikota</a>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Dwa dni temu kilka osób, studentów SGH, postanowiło zorganizować, bardzo teraz popularne, facebook party. Wynajęli lokal, kupili alkohol i zaprosili ludzi z fb na przyjęcie. To się kiedyś nazywało; prywatka składkowa.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">No rzeczywiście oficjalnie tak to miało wyglądać &#8211; to miała być taka &#8222;prywatka składkowa&#8221;. Organizatorzy poinformowali o tym na Facebooku.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">PAMIĘTAJCIE!<br />
Do środka można dostać się jedynie w godzinach 21:00-23:00, będąc wcześniej zapisanym na Listę tworzoną na bieżąca przez naszych ZNAJOMYCH. Zapewni nam to zabawę w elitarnym gronie samych ZNAJOMYCH i ich ZNAJOMYCH!<br />
Jak się dostać na listę?<br />
Pytaj ZNAJOMYCH!</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">O co chodziło? Ano o dwie rzeczy: po pierwsze o nieprzekroczenie liczby 300 osób znajdujących się w jednym miejscu. Nie ma 300 osób, nie ma imprezy masowej, o co tym policjantom znowu chodzi? Przynajmniej w teorii, bo na Facebooku chęć udziału potwierdziło ponad 700 osób, a o całej imprezie wiedziały co najmniej 2 tysiące.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-4949" title="Zrzut ekranu 2010-11-13 (godz. 13.32.48)" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/11/Zrzut-ekranu-2010-11-13-godz.-13.32.48.png" alt="" width="196" height="210" /></p>
<p style="text-align: justify;">A drugi powód jest taki, że jak się coś robi ze znajomymi, to jest inaczej. W końcu ze znajomymi, w mirze domowym i w ogóle. Wiadomo &#8211; sprawa analogiczna co w przypadku ochrony własności intelektualnej i jednoczesnym prawie do nie tylko pożyczenia, ale i przegrania koledze płyty z ulubioną muzyką.</p>
<p style="text-align: justify;">Niestety jednak, ZNAJOMI zostali potraktowani trochę niesprawiedliwie, bo dzień przed imprezą dostali od ZNAJOMYCH swoich ZNAJOMYCH następującą informację:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Liczba osób Lubiących w domu przerosła nasze najśmielsze oczekiwania! W przeciągu dwóch dni na listę uprawnionych do wejścia została zapisana zbyt duża liczba gości! Od razu ogłosiliśmy, że lista zostaje zamknięta i więcej chętnych nie przyjmujemy jednak i tak liczba ta przekracza limit, który zapewni nam komfortową zabawę! W związku z tym, z przykrością zawiadamiamy, że niestety nie wszyscy, którzy zapisali się na Listę u naszych ZNAJOMYCH będą mogli wejść! Zadecyduje o tym kolejność osób wchodzących aż do wyczerpania limitu.<br />
Przypominamy, że wpuszczamy TYLKO LUDZI Z LISTY ZNAJOMYCH od godziny 21:00 do 23:00.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Czyli nawet jeśli jesteś ZNAJOMYM i przyjdziesz przed 23:00, możesz się nie dostać, bo jest dużo więcej innych Twoich ZNAJOMYCH i nie ma dla Ciebie miejsca, żebyś mógłbyś się komfortowo bawić. Ale to nie koniec błędnych informacji, które posiada pan Palikot. Poseł wspomniał bowiem także o składce. Składka była &#8211; 10 zł od kobiet i 20 zł od mężczyzn. I bynajmniej nie było w tym składki na alkohol, raczej na DJ&#8217;ów, wynajem lokalu, ochroniarzy, a jak wspomnę, że coś jeszcze miało wpaść do kieszonek organizatorów, to będzie przecież już czysta złośliwość, prawda?</p>
<p style="text-align: justify;">Jednak alkohol można było kupić, przynajmniej takie były założenia. W tej samej wiadomości, w której ZNAJOMI dowiedzieli się też o tym, że mogą nie wejść, bo jest za dużo ZNAJOMYCH osób pojawiła się też informacja o możliwości kupienia alkoholu.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Żeby było wszystko co na prawdziej domówce, nie może zabraknąć magicznych trunków. Na imprezie będzie udostępniony bar, gdzie będziecie mogli kupić napoje w doskonałych cenach, dlatego nie musicie się o nic martwić, tylko przyjdźcie i polubcie w domu!</p>
<p>Przykładowe ceny:</p>
<p>&#8216;Zestaw melanżownika&#8217; &#8211; Wódka Żołądkowa De Luxe 0,5L + Coca Cola 1L &#8211; 35 PLN<br />
Piwo Królewskie &#8211; puszka 0,5L &#8211; 4 PLN<br />
Piwo Desperados &#8211; butelka 0,4L &#8211; 6 PLN<br />
Piwo Carlsberg &#8211; puszka 0,5L &#8211; 5 PLN<br />
Papierosy &#8211; 11 PLN</p>
<p style="text-align: justify;">Nasz profesjonalny barman, będzie do Waszej pełnej dyspozycji, więc zamawiajcie co tylko zapragniecie!;)</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Lokal w którym odbywała się impreza jest lokalem użytkowym do wynajęcia, nieprzeznaczonym do organizowania w nim imprez. Szczerze wątpię, żeby jego właściciele występowali kiedykolwiek o pozwolenie na sprzedaż alkoholu. Zaś co do organizatorów imprezy &#8211; żeby uzyskać takie pozwolenie trzeba prowadzić zarejestrowaną działalność gospodarczą. A to oznacza udział różnych trzyliterowych skrótów typu VAT, CIT, ZUS, itd. Nieoficjalnie wiadomo, że nikt się w takie rzeczy nie bawi.</p>
<p style="text-align: justify;">Dalej mamy trochę prawdziwych informacji:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">O godzinie 21ej w centrum Warszawy do tego prywatnego mieszkania wjechało kilkudziesięciu funkcjonariuszy, w dziesiątkach wozów policyjnych, z brygadą antyterrorystyczną, psami od narkotyków i prokuraturą.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">A ja już nie będę się czepiał tego, czy ulica Narocz jest w centrum Warszawy, czy na obrzeżach. Niemniej jednak w imprezie wzięła udział także straż graniczna oraz przedstawiciele ZAiKS-u &#8211; jak widać pojechali po całości. I wcale mnie ta straż graniczna nie dziwi &#8211; wiem, że pewnie wcale tak nie było, ale też bym się na ich miejscu zastanawiał, czy ten cały alkohol to jest z legalnego źródła, czy jednak nie.</p>
<p style="text-align: justify;">Potem jednak mamy fragment, do którego nie mogę się odnieść, bo mnie tam nie było i nie widziałem nic na własne oczy. Pan Janusz też nie, ale wie lepiej.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Niczego nie znaleźli, przez wiele godzin przetrzymywali ludzi. Powtarzali czynności, aby coś za wszelką cenę znaleźć. Nie informowali o prawie do adwokata czy o obecności osób trzecich w czasie kontroli. To było coś w rodzaju obławy! Ale obławy na studentów, a nie mafię.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Zgodnie z <a href="http://mokotow.policja.waw.pl/portal/r2/429/19309/Impreza_z_nielegalnym_alkoholem.html">oficjalnym komunikatem policji</a> dwóm osobom zostały postawione zarzuty z Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, zaś organizatorom z tytułu sprzedaży alkoholu bez zezwolenia, więc chyba jednak coś znaleźli. Słyszałem jednak też o tym, że uczestnicy imprezy, przeszukiwani przez policję skarżyli się na jej sposób działania. Słyszałem o &#8222;traktowaniu jak gówno&#8221;, czy o funkcjonariuszach krzyczących &#8222;zamknij się, kurwa&#8221;. W takim przypadku rzeczywiście policja przegięła. Oczywiście, można się zastanawiać czy było to dobre rozwiązanie &#8211; tj. czy w zaistniałych okolicznościach można było usprawiedliwić pewien rodzaj &#8222;brutalności&#8221;, konieczny do utrzymania kontroli nad sytuacją. Z drugiej strony jestem niemal pewien, że policjanci wykorzystywali swoją przewagę &#8211; mundur, pałkę i nieznajomość prawa u młodzieży.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Muszą być silne podstawy, aby mogła mieć miejsce taka demonstracja siły!!! W kraju, w którym podsłuchiwano 1 mln osób, to jest naprawdę przerażające. Był tam też mój syn Emil! On nie rozumie tego państwa, podobnie jego koledzy. To najgorsze czasy PRL-u, a jednocześnie dziedzictwo Kaczyńskiego, które też odpowiada PO!</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Podstawy były w moim przekonaniu silne &#8211; sprzedaż alkoholu bez zezwolenia i jeszcze informowanie o tym w publicznym miejscu jest nie tylko przestępstwem, ale także kpieniem z prawa. Może nie zamierzonym, ale jednak efektownym. A przy okazji mamy jeszcze kilka innych problemów typu obecność nieletnich i dostęp dla alkoholu dla nich, i tak dalej. A ponieważ ludzi na imprezie było dużo, to wysłano trochę więcej niż jeden radiowóz.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli zaś chodzi o syna, mam dla Pana radę: niech Pan nie słucha bezkrytycznie tego, co on mówi, żeby znaleźć w tym jakiś haczyk na Donalda i Pańskich byłych partyjnych kolegów. Haczyk działa w tym przypadku częściowo, a syn ma częściowo rację. Może i brutalność policji była prawdą, jednak &#8222;niewinność&#8221; imprezy już prawdą nie jest. Sorry, chłopaki i dziewczyny. Imprezy w niebanalnych miejscach są spoko, ale co lepsze &#8211; da się je legalnie zorganizować. Trzeba jedynie włożyć w to trochę wysiłku i może trochę więcej pieniędzy, ale się da &#8211; sam byłem na kilku, na których było dużo ponad 300 osób, a jednak udało się załatwić zezwolenie na sprzedaż alkoholu. Albo nawet nie udało się załatwić zezwolenia, więc się go nie sprzedawało, ale impreza była, działała, a i z policją szło się dogadać. Tylko właśnie &#8211; dogadać, nie omijać. Bo w tej sprawie nie ma biednej, skatowanej, młodzieży i złej policji &#8211; jest raczej zła policja i głupia młodzież, która ściągnęła kłopoty na własną prośbę. No, ale tekst o policji która przybyła na imprezę, na której sprzedawano alkohol bez zezwolenia już taki nośny nie jest, prawda?</p>
<p style="text-align: justify;">Proponowałbym także udzielenie synowi informacji na temat Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Powinien się Pan na niej znać, w końcu jest Pan znany nie tylko z polityki, ale także z produkcji alkoholu. Bądź co bądź, był Pan do niedawna udziałowcem Polmosu Lublin, producenta wódki, która miała być sprzedawana na imprezie. A poza tym, ma Pan doświadczenie także w łamaniu tej ustawy, i to jeszcze przed kamerami.</p>
<p style="text-align: justify;">To jest osobny problem, z którego wynika wiele innych. Nieznajomość obowiązującego prawa wśród młodych ludzi. Lub nawet gorzej &#8211; znajomości, ale&#8230; co prawda odeszliśmy już dawno od moralności Kalego, ale teraz wcale nie jest lepiej &#8211; wiemy o tym, że łamiemy prawo, no ale: <em>ja tu tylko na minutkę</em>, <em>panie władzo, bo my to tak wyjątkowo</em> oraz &#8211; w przypadku tej imprezy &#8211; <em>a bo my tylko zrobiliśmy taką małą imprezę na niecałe 300 osób, to przecież nic takiego, no dajcie spokój</em>. Problem stanowi nie tylko ta nieszczęsna sprzedaż alkoholu, ale właśnie podejście do prawa, kwitowane najczęściej tym skrótem, co to nie ma zgody czy się zaczyna od &#8222;CH&#8221; czy &#8222;H&#8221;. Ale to może Pan sobie poczytać na Facebooku, zapraszam.</p>
<p style="text-align: justify;">No i okazuje się, że nie wystarczy pisać wielkimi literami &#8222;ZNAJOMI&#8221;, żeby mieć prywatną imprezę.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>PS. Zdjęcie na samej górze pochodzi z zeszłego roku, z równie udanej imprezy &#8211; tym razem rzeczywiście w centrum Warszawy.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pasted.pl/2010/11/daj-spokoj-janusz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Uliczne chamstwo</title>
		<link>http://pasted.pl/2010/11/uliczne-chamstwo/</link>
		<comments>http://pasted.pl/2010/11/uliczne-chamstwo/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Nov 2010 20:13:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Konrad Kwiatkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Marudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[Polecamy]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[ZTM]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pasted.pl/?p=4665</guid>
		<description><![CDATA[Każdemu czytającemu nagłówek tego wpisu zapewne pojawił się w głowie jakiś solidnie zobrazowany przykład. Nie ma co się dziwić, przejawów chamstwa może być chyba nieskończenie wiele i na pewno nie sposób opisać wszystkich aspektów tego zjawiska naraz. Można jednak skupić się na jakimś jego maluczkim wycinku, jakim zdecydowanie jest wszechobecne chamstwo na drogach. Nie zamierzam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-4848" title="traffic-jam" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/11/traffic-jam.jpg" alt="" width="560" height="420" /></p>
<p style="text-align: justify;">Każdemu czytającemu nagłówek tego wpisu zapewne pojawił się w głowie jakiś solidnie zobrazowany przykład. Nie ma co się dziwić, przejawów chamstwa może być chyba nieskończenie wiele i na pewno nie sposób opisać wszystkich aspektów tego zjawiska naraz. Można jednak skupić się na jakimś jego maluczkim wycinku, jakim zdecydowanie jest wszechobecne chamstwo na drogach.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie zamierzam się tutaj w jakikolwiek sposób wybielać, nie będę zaprzeczał że nigdy nie parkowałem na miejscu dla niepełnosprawnych, że nigdy nie jechałem pod prąd czy wreszcie że nigdy nie zajeżdżałem komuś drogi. Nie chodzi tu bowiem o pojedyncze przypadki, tylko o rzeczywistą szkodliwość społeczną takiego czynu, tendencje i sposób w jaki człowiek się do tego później ustosunkowywuje&#8230;</p>
<h5>1. Parkowanie na wyznaczonych miejscach.</h5>
<p style="text-align: justify;">Za coś takiego to człowiek ma ochotę tego drugiego co najmniej za jaja powiesić, a jak nie to chociaż furę zarysować by się przydało. Wyobraźcie sobie że szukacie miejsca w wiecznie zatłoczonej Galerii Mokotów, wypatrujecie zielonych lampek niczym Gwiazdy Betlejemskiej, a kiedy już takową znajdziecie to okazuje się że się nie zmieścicie. A wszystko dlatego że jakiś <em>jełop</em> zajął całe dwa miejsca. Można dostać szału, przyznaję. Zwłaszcza że to wcale nie kosztuje tak wiele, wycofać, wyrównać i zaparkować między wytyczonymi liniami. Paradoksalnie może okazać się że ocalimy nie tylko czyjś czas ale także i swój, zdarza się bowiem i tak że na szybie pojawiają się tego typu naklejki (o ile oczywiście szyba pozostanie na miejscu).</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-4667" title="68877_1302500861339_1794996245_575086_1356797_n" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/11/68877_1302500861339_1794996245_575086_1356797_n.jpg" alt="" width="576" height="432" /></p>
<p style="text-align: left;">
<p style="text-align: left;">
<h5>2. Parkowanie na miejscach dla niepełnosprawnych.</h5>
<p style="text-align: justify;">Z tym serio nie ma żartów, całkowicie podpisuję się pod kampanią ostrzegającą przed parkowaniem na miejscach dla niepełnosprawnych. Jej hasło przewodnie brzmiało <em>Czy naprawdę chciałbyś być na naszym miejscu </em>i dawała do myślenia. Zresztą <a href="http://pasted.pl/2010/04/czy-naprawde-chcialbys-byc-na-naszym-miejscu/" target="_blank">pisałem już na ten temat</a>, więc nie ma co się powtarzać.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-4823" title="61562.3" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/11/61562.3.jpg" alt="" width="600" height="450" /></p>
<p style="text-align: left;">No ok, każdemu może się zdarzyć że musi zatrzymać się dosłownie na te trzy minuty i niekoniecznie ma czas aby szukać miejsca przez kolejnych piętnaście. Ale przecież nie mówię tu o takich przypadkach.</p>
<p style="text-align: left;">
<p style="text-align: left;">
<h5>3. Buspas.</h5>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-large wp-image-4826" title="buspas-ulice-korki-1" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/11/buspas-ulice-korki-1-600x398.jpg" alt="" width="600" height="398" /></p>
<p style="text-align: justify;">Tutaj zdania są dość mocno podzielone i dziwnym trafem pokrywają się one z podziałem na kierowców i pasażerów komunikacji miejskiej. Miasto stawia na ratowanie zatłoczonych ulic, buduje parking <em>Park and Ride</em> i tworzy buspasy&#8230; coraz więcej i więcej buspasów (efektem czego jest zarówno poranna i popołudniowa kurwica kierowców samochodów jak i ten dumny wzrok pasażerów ZTM). Oczywiście każdy powie że nic się nie stanie jak tylko on jeden sobie śmignie za taryfą. W rzeczywistości gdyby każdy tak myślał, buspasy utraciłyby rację bytu. A zatem kwestia zakwalifikowania jeżdżenia buspasem do chamstwa bądź przebiegłości pozostaje nierozstrzygnięta. Dla mnie buspas pozostanie taką dodatkową przestrzenią do wykorzystania w sytuacji awaryjnej. Pozostaje tylko pytanie jak bardzo długim i szerokim pojęciem jest &#8222;sytuacja awaryjna&#8221;&#8230;</p>
<p style="text-align: left;">
<h5>4. Wymuszenie pierwszeństwa / ustąpienie miejsca.</h5>
<p style="text-align: justify;">To już jest moi mili temat-rzeka. Z jednej strony kiedy biedny człowieczyna stoi już piątą minutę na kończącym się pasie i nikt nie chce go wpuścić, albo bezskutecznie stara się wyjechać z leśnej dróżki na szeroką dwupasmówkę wtedy możemy mówić o chamstwie <em>Panów i Władców </em>na drodze nadrzędnej.</p>
<p style="text-align: justify;">Z zupełnie inną sytuacją mamy do czynienia w momencie kiedy wszyscy użytkownicy szosy stoją pięknie jak Bóg przykazał w korku prowadzącym na most, a my z otwartymi szybami podjeżdżamy na sam jego koniec i podkręcając obroty naszego V8 tak że bania mała wciskamy się przed pierwszego w kolejce (zazwyczaj w tym momencie towarzyszy nam jakiś klasyk w stylu <em>Numb Encore </em>który dodatkowo sprawia że powtarzamy zgodnie za Jay&#8217;em Z: <em>I&#8217;m in Boeing jets, Global Express Out of the country but the Blueberry still connect </em>i zarazem<em> </em>czujemy się jak w <em>Miami Vice</em>).</p>
<p style="text-align: justify;">Tutaj chyba wszystko jest jasne, chamstwem mogą wykazać się obie strony. Pozostaje nam tylko rozliczenie z własnym sumieniem. Oczywiście całe to zdroworozsądkowe rozważanie pójdzie się je&#8230; w odstawkę, przy pierwszej lepszej okazji kiedy nasza poranna irytacja spotka na swojej drodze jednego z tych kozaków którzy zajeżdżając nam drogę będą chcieli się przed nas wcisnąć. W naszej głowie rodzą się wówczas komentarze odnoszące się do miejsca zamieszkania wcześniej wspomnianego dżentelmena (szczególnie jeśli ma tablice rejestracyjne zaczynające się od liter o których istnieniu nigdy wcześniej nie słyszeliśmy), albo wręcz groźby (<em>no dotknij mnie a inaczej będziemy sobie rozmawiać</em>). Jak dojdzie to kolizji, to dopiero będzie draka. A wówczas jaki korek uda nam się stworzyć&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-large wp-image-4827" title="stłuczka" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/11/stłuczka-600x337.jpg" alt="" width="600" height="337" /></p>
<p style="text-align: justify;">W tym momencie chciałbym się się na chwile zatrzymać, gdyż jest to moim zdaniem największy objaw chamstwa na drodze. Mianowicie wyobraźcie sobie że jedziecie  Trasą Siekierkowską o godzinie 7:30 rano w Poniedziałek. Macie pecha bo wjeżdżacie komuś w dupsko. W tym momencie powiem Wam czego nie róbcie, bo normalnie za którymś razem Was zatłukę. Nie płaczecie nad tymi dwoma rysami i lekkim wgnieceniem na błotniku stojąc na środkowym pasie, nie dzwonicie na policję ani nie kłócicie się o to kto ma rację; nie, nie, nie! Jedziecie do najbliższej zatoczki, tam grzecznie przyznajecie się do winy i piszecie oświadczenie. Nie dość że oszczędzicie sobie punktów karnych to jeszcze zrobicie przysługę wszystkim innym kierowcom korzystającym z tej oto trasy. Od tak po prostu, lepsza pełna przepustowość niż jej 2/3. I przy okazji dobry uczynek na Waszym koncie.</p>
<h5><span style="font-weight: normal;">5. Parkowanie na zakazie. </span></h5>
<p style="text-align: left;">Tutaj konkretne miejsce na którym zostawiamy samochód implikuje nam zakwalifikowanie tego faktu jako chamstwo bądź nie. Generalnie wyznaję zasadę że jeśli nie utrudnię nikomu życia, ani nie zakłócę koncepcji zagospodarowania przestrzeni (wszelkie trawniki, ronda, pomniki) to takie zachowanie chamstwem nie jest. Buractwo zaczyna się w momencie kiedy celowo zostawię Bentleya w bramie wjazdowej i jeszcze poproszę kelnerkę żeby mi ustawiła stolik i krzesło tak żebym mógł łokciem opierać się o karoserię&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-large wp-image-4834" title="z6472796Z" src="http://pasted.pl/wp-content/uploads/2010/11/z6472796Z-600x225.jpg" alt="" width="600" height="225" /></p>
<p style="text-align: center;">
<p style="text-align: justify;">Można byłoby tak wymieniać i wymieniać, prawda jest taka że chamstwo na drogach jest czymś nieuniknionym, a przykładów takich zachowań jest całe multum&#8230; Myślisz że jak obryzgujesz przechodniów kałużą to jesteś spoko? No dobra, raz mi się zdarzyło ale to była zemsta na kilku harpaganach za ich wszystkie komentarze na temat średnicy nogawek w moich spodniach.</p>
<p style="text-align: justify;">Pamiętajcie też że chamstwo na drodze może mieć dla Was negatywne konsekwencje. Widziałem kiedyś nagranie z kaset monitoringu na którym widać bodajże Skodę Octavię, a obok niej starego Opla Calibrę z którego to przez okno wychylił się kawał chłopa i przez dobrą minutę biedną Skodę okładał <em>bejsbolem&#8230; </em></p>
<p style="text-align: left;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pasted.pl/2010/11/uliczne-chamstwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->
