Po kilku przeciekach Mercedes zdecydował się na oficjalne potwierdzenie modelu C Coupe, którego premiera odbędzie się na targach motoryzacyjnych w Genewie, a który ma odebrać klientów BMW i modelowi 3 coupe oraz Audi i jego A5.
C-klasa w wersji Coupe prawdopodobnie wyprze z rynku model CLC – poprzednią klasę C w wersji „Compact Coupe”, która została jedynie poddana liftingowi nadwozia mającemu upodobnić ją do nowej wersji klasy C. Coupe z rocznika 2012 to już zupełnie nowa konstrukcja. Oczywiście oparta o podwozie klasy C i wykorzystująca jego nadwozie (po ostatnim liftingu).
Wyprze, bo Mercedes na każdym kroku podkreśla, że ten samochód ma być otwarciem na nowy rodzaj klienta – młodego, dynamicznego i podążającego za trendami. Dotąd klient ten wybrałby raczej BMW serii 3 albo Audi A5, ale teraz będzie się zastanawiał także nad gwiazdą na masce.
Samochód będzie dostępny w kilku wariantach silnikowych. Najsłabszy będzie benzynowy C180 (z bezpośrednim wtryskiem oraz turbosprężarką) albo wysokoprężny C220 CDI. Ten drugi będzie silnikiem najbardziej ekologicznym, z deklarowanym spalaniem na poziomie 4,4 litra na 100 kilometrów. Mocniejszy wariant silnika Diesla, C250 CDI ma palić niewiele więcej – 4,9 litra na 100 kilometrów. Wyżej wymienione silniki będą oferowane wraz z manualną 6-biegową skrzynią.
Super-szybką-rewelacyjną-itd. skrzynię – automatyczną, 7-biegową 7G-TRONIC PLUS orzymają za to wersje C250 (benzynowa, z turbodoładowaniem i bezpośrednim wtryskiem) oraz C350. Ten ostatni silnik to topowy wariant w przypadku tego modelu. 306-konny silnik V6, który ma zapewniać świetną dynamikę jazdy (6 sekund do setki), a także niskie spalanie (aha, akurat) na poziomie 6,8 litra na 100 kilometrów.
Jeśli nie będziemy patrzeć na bajeczki o spalaniu i ratowaniu zagrożonych gatunków, C Coupe zapowiada się na całkiem zgrabny model, a przy tym tańszy od E Coupe. No i bardziej od niego nafaszerowany nowościami. Takimi jak nowa, trójramienna kierownica która pojawiła się w nowym modelu CLS.
A czy w środku będzie już zmieniarka na 6 płyt, kabel do iPoda, zestaw Bluetooth, a na zewnątrz system doświetlania zakrętów, automatycznie ściemniane lusterka, a najlepiej to jeszcze pakiet stylistyczny AMG, to już będzie zależało od fanaberii klienta.
A propos AMG, mam nadzieję, że pojawi się także ta wersja. I mam nadzieję, że z silnikiem 6,2 litra, a nie tym mniejszym 5,5 wyżyłowanym do granic możliwości turbosprężarkami. C63 AMG może i pali jak smok, ale za to jak fajnie ryczy.
Nowe C Coupe będzie miało swoją premierę w czasie targów w Genewie, a w sprzedaży ma się pojawić w czerwcu 2011.














Silnik C63 AMG ma pojemność 6.2 litra, nie zaś 6.3.
No właśnie nie pamiętam dokładnie czy poniżej czy powyżej 6,25.
Ok, mocno poniżej ;)
Ogólnie teraz te oznaczenia silników w Mercedesach tak się porozchodziły od założeń, że już zupełnie można się pomylić, sądząc, że ma się pojemność 3,5 litra przy trzylitrowym silniku diesla, lecz oznaczonym jako 350 CDI. Powinni to jakoś usystematyzować. Np. S-klasa zarówno w wersji S 500 (w USA jako S 550) jak i S 600 ma 5,5-litrowe silniki, z tą różnicą, że jeden posiada osiem, a drugi dwanaście cylindrów, ale żaden z nich nie ma ani 5 litrów, ani 6 litrów, tak jak powinny wskazywać oznaczenia! Skomplikowane to :)
A C klasa coupe fajna, chociaż cały czas się zastanawiam czy rzeczywiście odbierze ona klientów konkurencji czy raczej E klasie Coupe, która przecież została zrobiona na tej samej płycie podłogowej co C klasa…