
Mamy już kask, teraz czas dobrać do niego gogle. Można jeździć bez nich, można jeździć w okularach, ale wiadomo – w goglach najlepiej. Jeśli chodzi o wybór zasada jest prosta: im większe, tym lepsze. Tak jak w przypadku kasków, jedna firma zupełnie zdominowała pozostałe i tak naprawdę wystarczy odwiedzić jej sklep by wybrać odpowiednie dla siebie gogle. O jakiej firmie mowa? O tym w dalszej części, gdzie prezentujemy kilka największych i najciekawszych par, jakie znajdziecie w tym sezonie w sklepach.
Anon: Realm
Anon, czyli po prostu marka, pod której nazwą Burton produkuje gogle, to jeden z naszych ulubieńców. Chodź w ofercie posiada tylko 6 modeli, to każdy z nich można wybrać w prawie 20 różnych wzorach i z jedną z 17 różnych soczewek. Również cena jak najbardziej nam odpowiada.

Brenda: Premium
Rodzima firma, która w zaledwie kilka lat zdobyła pozycje jednego z liderów na rynku gogli w Polsce. Ciekawe wzornictwo, oraz rozwiązania technologiczne nie odbiegające od zagranicznych producentów z pewnością się do tego przyczyniły. Jednak to cena zdecydowanie wpłynęła na ich popularność. W cenie pary dla juniorów zagranicznej firmy, dostajemy porządne gogle, z których na pewno będziemy zadowoleni.

Quiksilver: Q-2
Chociaż wygląd nie powala, a i kolorystyka niczym w tym roku się nie wyróżnia, to warto zwrócić na nie uwagę, ponieważ są konkurencyjne cenowo i duże… nawet bardzo. A my lubimy duże gogle.

Dragon: Roque
Tak jak wszystkie wymienione w zestawieniu, gogle Dragona mają to co najważniejsze, jeśli chodzi o komfort jazdy: Anti-fog, czyli system, który nie pozwoli im zaparować, oraz różnej maści soczewki zwiększające widoczność nawet w najgorszych warunkach. Jednak to co najbardziej przypadło nam do gustu, poza ogromną paletą modeli (na zapoznanie się z ofertą producenta potrzebny będzie cały weekend), to że do wybranych modeli dostaniemy w zestawie pasujące kolorystycznie słuchawki Skullcandy. W tym wypadku, można na jakiś czas zaryzykować i odłożyć kask.


Prezentowany model pochodzi z zeszłego sezonu, ale musicie przyznać, że to naprawdę świetne połączenie.
Electric: EG2
Nie ma sensu rozpisywać się na ich temat, bo gogle markowane logiem pioruna, są bardzo dobre i już. Jednak to co sprawia, że nie możecie przejść obok nich obojętnie to rozmiar – są ogromne! Jednogłośnie wygrywają w kategorii „największy rozmiar”.

Oakley: Splice, Crowbar, Ambush
Zdecydowany zwycięzca dzisiejszego zestawienia. Chodź najgorsze pod względem ceny, to we wszystkich innych kategoriach biją konkurencje na głowę. Są olbrzymie, mają kosmiczne kształty, świetne malowania i jeszcze lepsze parametry techniczne. Jestem nimi tak zachwycony, że sam postanowiłem kupić parę Splice. Podziwiajcie:










0 Odpowiedzi do “Garderoba na stok: gogle”