Antagonizmy

17 listopada 2010, Karol Gajewicz

Możesz stać tylko po jednej stronie. Albo kochasz, albo nienawidzisz. Nie ma miejsca na inne niż skrajne uczucia. Pojedynki między stronami, które zdaje się że istnieją by walczyć między sobą, są już owiane legendą.

Federer vs. Nadal

Tenis ziemny ma zawsze dwóch mistrzów. Zawodnik pretendując do tytułu najlepszego gracza w historii, nigdy nie przestaje czuć na swych plecach oddechu przeciwnika. Od dłuższego czasu tenisem ziemnym na świecie, na przemian, rządzą Rafael Nadal i Roger Federer. Szwajcar jest zawodnikiem bardzo uniwersalnym, gra tenis szlachetny, bogaty w techniczne majstersztyki. Jimmy Connors powiedział kiedyś : W erze specjalistów jesteś albo ekspertem od mączki albo od trawy albo od nawierzchni twardych… albo jesteś Rogerem Federerem”. Chciałoby się powiedzieć, że już stał się największym z największych, jednak dopóki Nadal nie schodzi z kortu, nikt nie odważy się powiedzieć tego głośno. Pochodzący z Majorki Hiszpan to wojownik, słynący z ogromnej siły, prędkości uderzeń, determinacji i wytrzymałości. Chodź osiągnięcia przemawiają na korzyść Federera, to w bezpośrednich pojedynkach Nadal wygrywał 14 razy, a przegrywał dwa razy rzadziej. Nie lada gratką dla fanów tenisa są finały turniejów wielkoszlemowych pomiędzy tymi zawodnikami, które odbyły się już 7 razy.

Subaru Impreza STI vs. Mitsubishi Lancer Evolution

Oba mają napęd na cztery koła. Oba maja cztery siedzenia i rozpędzają się w prawie 6 sekund do 100 km/h. Subaru Impreza STI(bardzo popularny w wersji WRX) i Mitsubishi Lancer EVO to już samochody kultowe. Na kolejne edycje fani wyczekują niczym dzieci przed premierą nowej części Harrego Pottera. Chodź najnowsza generacja Imprezy jest dużo gorzej oceniana od X edycji EVO, to trzeba przyznać, że rywalizacja między nimi zawsze była wyrównana i bardzo zacięta( nie tylko na torach, ale również na forach dyskusyjnych). Zaryzykuje stwierdzeniem, że nie ma chyba nikogo na świecie( no może poza Szejakami z Arabii) kto miałby w swoim garażu oba z nich. Po prostu nie wypada.

F.C. Barcelona vs. Real Madrid

Śmiało można powiedzieć, że Barca i Real to nie tylko dwie najlepsze drużyny w Hiszpanii, ale i na całym świecie. Nie ma się co rozwodzić na temat osiągnięć tych dwóch gigantów. Skupmy się na odbywającym się przynajmniej dwa razy w sezonie spotkaniu pomiędzy nimi. Gran Derbi, często nazywany Derbami Europy, to najważniejsze wydarzanie dla kibiców tych drużyn. Historyczny już konflikt, który trwa od ponad 100 lat, gromadzi milion ludzi przed telewizorami na całym świecie. Od niego w końcu zależy, czy to kibice Blancos czy też Cules będą musieli z goryczą czekać miesiącami na okazje do rewanżu. Jak na razie więcej zwycięstw ma Barcelona i wygraną w najbliższych derbach Real nie poprawi tej statystki, jednak nigdy nie wiadomo jak potoczą się Derby Europy.

Fender vs. Gibson

W gitarowym świecie, tak samo jak w tenisie, piłce nożnej czy motoryzacji istnieje wiele mniejszych lub większych marek. Jednak Fender i Gibson to absolutni giganci. Każdy gitarzysta marzy by mieć przynajmniej jedną z nich. Chodź wielu posiada gitary obu firm(gitarę, która w Polsce kosztuje 7 tys. zł, można kupić w Stanach za równowartość 2,5 tys. zł), to zawsze jest się po jednej ze stron. Obie firmy posiadają flagowe, świetnie rozpoznawalne modele (Fender: Stratocaster, Telecaster, Precision, Jazz Bass; Gibson: Les Paul, SG, Flying V, Explorer, Firebird).  Na Fenderach grał Jimi Hendrix, Curt Cobain, Eric Clapton, Buddy Holly i cała masa innych gitarzystów. Na Gibsonach grają Bob Dylan, Dave Grohl, Kirk Hammett, Jimmy Page. Wybór zależy po prostu od upodobań muzycznych i gustu, ponieważ każda gitara brzmi inaczej. Powodem sukcesu obu marek, jest niepowtarzalne brzmienie ich modeli.

Każda ze stron ma wiele argumentów jednak w tych przypadkach nie mają one żadnego znaczenia. Tu liczy się miłość do jednej ze stron i nienawiść do drugiej. To trzeba po prostu poczuć. Żaden kibic Blaugrany nie wierzy w możliwość przegranej w najbliższym meczu z Realem. Nikt nie przestał kibicować Rogerowi, ponieważ przegrał z Nadalem. Często od wygranej ważniejszy jest styl i klasa, a dla niektórych ważniejsze jest „to” brzmienie danego instrumentu bez względu na jego wagę, wygląd czy cenę.

To jak, frajerze? Barca czy Real?

Karol Gajewicz, 17 listopada 2010, 11:03 / Marudzenie, Polecamy / Tagi: , , , , ,

7 Odpowiedzi do “Antagonizmy”


Dodaj Komentarz

Connect with Facebook