
Mamy niedzielę, zbliża się wieczór a większość z nas musi być jutro od rana w pełnej dyspozycji. Jeżeli więc szukacie jakiegoś innego pomysłu niż wyczekiwanie na prime time Facebooka, mam dla Was propozycję -- Paranormal Activity 2. Tym którzy widzieli pierwszą część powiem tylko tyle że sequel w zasadzie niczym się nie różni, ten sam styl, podobna forma no i jest równie przerażający. Tym z kolei którzy „jedynki” nie widzieli, polecę aby się z nią zapoznali, nie żeby to było konieczne ale daje pełniejszy obraz sytuacji.

Skończą się reklamy, przeczytacie notkę z podziękowaniami dla policji oraz rodzin zmarłych osób za udostępnienie materiału filmowego i zacznie się jazda. Tak po prostu. Nie psujcie sobie tylko zabawy i nie idźcie na ten film z kobietą/facetem która/y nie pozwoli Wam się na nim skupić, nie pijcie alkoholu, nie zabierajcie ze sobą znajomych którzy muszą wszystko skomentować a przede wszystkim nie odpisujcie na SMSy. Nie żebym wszystkie te błędy popełnił, wręcz przeciwnie, dałem się wkręcić w wir wydarzeń. I dobrze Wam radzę, zróbcie to samo.

No i to o czym chcę o zapewnić tych z Was którzy podobnie jak ja, nie lubią głupich horrorów. Nie będzie tu żadnej kretyńskiej sceny w stylu Piły 3D, nie pojawi się żadna zjawa, nie zostanie wykorzystany tani trik z głównym bohaterem obmywającym twarz w umywalce, ani nikt nikogo nie będzie gonił. Ogarnie Was czysty strach, sami nie będziecie wiedzieli czego wyczekujecie a jak przyjdzie co do czego… będziecie przerażeni. I mówię to wszystko całkiem serio. A kiedy wyjdziecie już z kina, będziecie czuli jak ten strach z Was schodzi…
Oczywiście możecie iść na ten film ze swoją drugą połową. Ale szczerze, najpierw obejrzyjcie go sami.






Kwiatuszek się bał wczoraj? trzeba było do mnie przyjechać! to bym przytulił po seansie i utulił do snu<3
haha Kugi do mnie też dzwonił, ja nie wiem co Wy planowaliście ;)