
W wakacje zawsze dużo się dzieje. Przez kilka lat z rzędu zawsze w wakacje okazywało się, że gry komputerowe są szkodliwe i powinny być zdelegalizowane, ale w tym roku mamy nowość. Okazuje się, że Konferencja Episkopatu Polski chce zabronić sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych w godzinach 22-8. I całkowicie zakazać reklamowania alkoholu.
– To absurdalne, że tankując samochód kierowcy mogą jednocześnie kupić alkohol – ocenia ksiądz Zbigniew Kaniecki, sekretarz Konferencji Episkopatu Polski. – Kupowanie alkoholu w sklepach na stacjach benzynowych jest bardziej niebezpieczne, niż w zwykłych sklepach. Tam przychodzą najczęściej piesi, a kiedy kierowca wypije, to stwarza większe zagrożenie – dodaje.
Pomysł popiera też lubelska policja, dyrektor lubelskiego Ośrodka Leczenia Uzależnień i poseł pewnej dużej partii politycznej. Oburzone są koncerny paliwowe i branża alkoholowa, a poseł konkurencyjnej partii politycznej wyśmiewa całą ideę. No i na szczęście władze samorządowe do których -- obok krajowych -- apelują biskupi studzą ich zapędy.
Czy urzędnicy samorządowi mogą zakazać sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych? – Byłoby to naruszenie swobody handlu. Takie ograniczenie można wprowadzić jedynie ustawą – mówi Jerzy Kuś, dyrektor Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta w Lublinie.
A na całe szczęście niebawem wybory samorządowe i tak niepopularna ustawa raczej nie przejdzie przez parlament. I pamiętajcie że mniejsza sprzedaż alkoholu to mniejsze wpływy do budżetu państwa z tytułu akcyzy, a przecież musimy ratować finanse publiczne.
Zresztą, mieszkańcy Lublina też są raczej przeciw…
Źródło: Dziennik Wschodni






0 Odpowiedzi do “Sezon ogórkowy w pełni”