Koniec lipca to zawsze taki moment, kiedy dużo ludzi wraca do Warszawy by zrobić pranie i kupić boardshorty jako że stare się podarły, a następnie ruszyć dalej, lub dopiero zaplanować drugą połowę wakacji (albo 2/3 jeśli naprawdę nic nie poprawiacie). Tak czy inaczej mamy weekend i zapewne nikt nie chce się nudzić.
My również planujemy na dziś różne wesołe rzeczy (przynajmniej ja, Sierant ostatnio coś marudzi że tylko wino będzie pił, wytłumaczcie mu że to nie jest przedszkole humanistyczne, dobrze? Nie piję nic co ma więcej niż 20% i nie opowiadam o przyczynach. Bez odbioru. -- S.) dlatego trzeba wprawić się w należyty nastrój…
jeszcze tak w klimacie Open’era…
Klaxons -- Golden Skans To Interzone (So Me Remix)
i Selector’a,
Refused -- New Noise (The Bloody Beetroots Remix)
TJR -- Sonic Chronic
i nieco spokojniej:
Two Door Cinema Club -- Something Good Can Work (The Twelves Remix)
a na koniec starym zwyczajem klasyk…


0 Odpowiedzi do “Yes, Weekend! #6”