
Festiwale mają to do siebie, że obok znanych i uznanych w branży muzycznej gwiazd występują tam też nieco mniej znani wykonawcy. Na przykład Fox, który choć działa w branży od 5 lat (i współpracuje m. in. z Kayah), swoją debiutancką płytę wydał dopiero w tym roku.
Od razu widać jednak, że nie wziął się znikąd -- na płycie „Box” znalazły się utwory nagrane wspólnie z Marią Peszek, Noviką, Michałem Skrokiem z Dick4Dick i paroma innymi artystami, mniej lub bardziej znanymi w Polsce (w skali kraju to raczej „mniej”). Jakby tego było mało, niedawno media mówiły o tym, że został nagrodzony na festiwalu Top Trendy. Raczej słusznie, bo facet tworzy kawał dobrego… hm… no właśnie, w sumie nie wiadomo czego. Coś pomiędzy dubstepem a popem. Nazwijmy to po prostu dobrą muzyką elektroniczną.
Teledyski też ma niezłe. A raczej jeden teledysk, do utworu „Belly of the Beast”.
W sam raz do leżenia na leżaczku i chłodzenia się zimnymi drinkami. Albo siedzenia w klimatyzowanej kawiarni i sączenia smoothie. Albo jakiejkolwiek innej formy małej aktywności spowodowanej przez upały.
Więcej informacji, utworów i remiksów znajdziemy na MySpace, Facebooku i YouTube. A Fox zagra na żywo na Tent Stage. Wciąż jeszcze nie wiadomo kiedy, można jedynie obstawiać że będą to raczej wcześniejsze godziny. Więc prawdopodobnie nie będzie kolidował z wielkimi gwiazdami (na pewno nie z tymi które wystąpią w namiocie), a to oznacza że zamiast pić kolejne piwo będzie można wpaść zobaczyć jak rozwija się w Polsce nieco ambitniejsza elektronika.







0 Odpowiedzi do “Przed Open’erem: Fox”