iPad jest urządzeniem, które z jednej strony chciałbym mieć, ale z drugiej nie mogę znaleźć dla niego żadnego sensownego zastosowania. Wszystko dlatego, że nie mam kota. Gdybym miał futrzaka, ściągałbym właśnie z USA tablet Apple…
Jak deklaruje autor filmiku, ekran przeżył kocie zabawy. Mnie to akurat nie dziwi, bo o ile ekran w iPhone czy iPadzie łatwo stłuc, o tyle żeby go zarysować trzeba się naprawdę postarać. Ten kot najwyraźniej nie stara się wystarczająco mocno.
Podejrzewam, że drugi czworonożny miłośnik Apple też nie…
Nie od dziś zresztą wiadomo, że koty uwielbiają Apple. 2-3 lata temu internet obiegł filmik pokazujący miłość kocura do MacBooka Pro, a jeszcze bardziej do MacOS X Tiger i Front Row. W tym przypadku chyba jednak bez wzajemności, chociaż aż tak źle z tym komputerem nie było.






0 Odpowiedzi do “Kup kotu iPada”