Tęsknię za domówkami. Nie za takimi kulturalnymi jak konferencja prasowa Play czy typowe spotkanie kilku osób przy wódeczce ewentualnie piwach (a i tak połowa przyjechała samochodami więc nie pije). Tęsknię za takimi rzeźniami w licealnym stylu. Takimi, kiedy nie znało się organizatora, w toalecie ktoś wyważył drzwi, ktoś inny przytulał ubikację, a jeszcze inna osoba urwała umywalkę.
Porozmawiać przez telefon też nie ma gdzie, bo w jedynym zamykanym pokoju zabawia się jakaś parka. Poza tym, nie powinniśmy dotykać telefonu, bo nas z kolei dotyka problem drunk texting. Ach, piękne czasy.
I można je powtórzyć!
I to całkiem niedługo, bo 26 marca. A właściwie 26 marca zaczyna się ten event – kiedy się skończy, sami organizatorzy nie wiedzą. Ale oddaję im głos.
Krótko i treściwie.
Spędziliśmy w tym domu z moim bratem około 12 lat.
Dom został sprzedany i czeka go rozbiórka.
Tylko, że wy możecie trochę w tej rozbiórce pomóc.
Z dużą ilością alkoholu, wielką dawką basu i wielkimi głośnikami.
Dwa domki 120m i 30m czeka, abyście je zapełnili swoimi osobami i zrobili największą domówkę w historii Polski.
I zapomniałbym wspomnieć, że mamy niczego sobie ogród w którym zmieści się jeszcze więcej luda.
Wstęp ile łaska, aby nam się zwróciło za wynajęcie nagłośnienie.
Alkohol przynosicie własny tyle ile tylko chcecie.
Co do line-up’u muzycznego będziemy informowali na bieżąco.
O line-upie wiadomo już dzisiaj więcej – zagrają Fairyboy Lumiere, MustNotSleep, dishwasher.rec* oraz GplusR. Być może będą też Alcowhore oraz jacyś inni goście. Wygląda na to, że cardigan i białe Converse zostają w domu, a do łask wracają koszulki Quiksilvera, kolore bluzy i kolorowe Nike Dunk, które na dnie szafy czekają na festiwale w Krakowie i Gdyni oraz Hel. I my też pogrzebiemy w szafie (nie mam Dunków, mam przerąbane…)
Ale żeby nie było za łatwo, nie powiemy Wam gdzie będzie ta impreza. Będzie w Warszawie i będzie 26 marca (o ile oczywiście wypali), ale gdzie dokładnie musicie sobie poszukać na Facebooku. Nie jest trudno, naprawdę, a my dzięki temu zachowujemy pozory undergroundowości melanżu.







0 Odpowiedzi do “Totalna Rozwałka”