Prawdziwa historia: Lady Gaga – Telephone

29 marca 2010, Marcin Sierant

Lady Gaga dała czadu. Jej najnowszy utwór, „Telephone”, z gościnnym udziałem Beyoncé, a właściwie to teledysk do jej najnowszego utworu to już solidne pranie mózgu, w którym puste puszki po Diet Coke wplecione we włosy to chyba najmniej zaskakujący element. Jeśli nie znacie, zobaczcie.

Mi to się już przestało podobać -- szokujące kostiumy i inne niebanalne pomysły w jej poprzednich teledyskach działały. Nie były piękne, ale zwracały na siebie uwagę, zapadały w pamięć i ostatecznie się podobały.

To jednak zaczyna być odrzucające, a do tego coraz bardziej nudne. No i zbliżamy się niebezpiecznie w stronę 2 Girls 1 Cup, co może i powoduje dużą liczbę odsłon w internecie (ponad 23,5 miliona wyświetleń teledysku w 2 tygodnie), ale może również spowodowac szybki spadek z piedestału na którym obecnie się znajduje. Chociaż zwolenników ma teraz pewnie tyle samo co przeciwników.

W każdym razie klip nie pozostał bez echa i szybko powstała parodia ujawniająca pobudki jakimi kierowała się Gaga i dlaczego Beyonce wzięła w nim udział.

Moim zdaniem lepsze niż oryginał. A na pewno lepsze niż prawdziwe behind the scenes i tłumaczenie że ten klip to sequel teledysku „Paparazzi”…

Marcin Sierant, 29 marca 2010, 1:32 / Muzyka / Tagi: , , ,

0 Odpowiedzi do “Prawdziwa historia: Lady Gaga – Telephone”


  • Brak Komentarzy

Dodaj Komentarz

Connect with Facebook