Znowu mamy spór o InterRegio. Znowu zły rząd ulega podszeptom złego PKP InterCity i chce uwalić wspaniały projekt Przewozów Regionalnych, a ludzi zmusić do płacenia gigantycznych kwot za bilety. Nie korzystałem nigdy z usług InterRegio, ale dorzucę swój kamyczek do ogródka.
Tak właśnie wygląda pociąg InterRegio. Ładna lokomotywa, niemiecka. Gdzie jest haczyk? Zobaczcie co za sobą ciągnie.
Wagony też niemieckie, ale z trochę innej epoki. I wyglądają na takie, które nie były remontowane w ostatnim czasie, a wierzcie mi -- mam z nimi pewne doświadczenia i wiem nie gwarantują komfortowej podróży (delikatnie mówiąc). A strona z której wziąłem to zdjęcie wskazuje, że ten pociąg jechał z Warszawy do Rzeszowa. Powodzenia!
Są jeszcze takie. Nie dajcie się zwieść malowaniu -- to cały czas tak zwane kible - chleb powszedni podróżujących Kolejami Mazowieckimi. Może przeszły jakąś naprawę, ale nie liczcie na to, że siedzenia będą bardziej od siebie odsunięte czy ogólnie wygodniejsze. Takie pociągi kursują z Warszawy do Krakowa.
Teraz nie jest źle, ale o ile dobrze pamiętam zimą były to jeżdżące bryły lodu. Żeby jednak oddać honor Przewozom Regionalnym -- nie zawsze jest źle -- z Warszawy do Szczecina możemy jechać w standardzie Tanich Linii Kolejowych (chociaż w tych drugich modernizują wagony i jest coraz lepiej; ok -- lepiej jest w Warszawie, w pośpiesznym gdzieś na Podkarpaciu pewnie dalej po staremu), ale generalnie mało jest takich pociągów w ramach InterRegio…
Jak to w końcu jest? Chcemy mieć w Polsce to TGV czy wolimy wozić pociągiem kury na kolanach? A może w ogóle pójdziemy w taką stronę jak na poniższym filmie? Daleko nie musimy -- PKP Warszawa Stadion wygląda (a może już pogonili tamten bazar) podobnie…
Wszystkie zdjęcia wykorzystane w tym wpisie pochodzą z serwisu Przegubowiec.com. 1. 2. 3. 4. 5.











Najzabawniejsze jest to, że wypowiadasz się o kwestiach wygody lub jej braku w jeździe InterRegio ale jak sam zaznaczyłeś
„Nie korzystałem nigdy z usług InterRegio”.
Na tle powyższego twój tekst to stek bzdur.
ale wiemy jakie wagony będą używane więc jeśli jechaliśmy takim wagonem to znamy standardy, nie mam racji? Jadąc z helu do Gdyni jedzie się takim pociągiem i fakt – jest to katorga.
Przesadzasz, 4 godziny da się wysiedzieć, od tlk różni się to tylko tym, że brak tu przedziałów, bo brak komfortu jazdy jest porównywalny
TLK mają jeszcze wydzielone fotele, a w tych wspaniałych kolorowych EZT masz dwuosobowe, wąskie kanapy, do tego ustawione tak że praktycznie stykasz się kolanami z pasażerami z przeciwka ;).
Nie jechał a wie jak jest w środku? Ja na trasie Warszawa – Łódź wolę jeździć interregio. Taki sam czas podróży a 10 zł taniej. Składy wyremontowane, pomalowane z zewnątrz ale i w środku jest sympatycznie. W zimę nie zmarzłem, wręcz przeciwnie było za gorąco! Najpierw sprawdź później pisz głupoty