6 Marca 2007. Na targach motoryzacyjnych w Genewie koncern Audi zaprezentował swoje najnowsze, nieprodukowane dotąd dziecko – mowa tu o Audi A5.
Walter de’Silva, odpowiedzialny za design samochodu przyznał iż jest to najpiękniejsze auto jakie kiedykolwiek zaprojektował. Na efekty nie trzeba było długo czekać; sportowy wygląd, piękna stylistka nadwozia, różnorodność wyposażenia i znakomity układ napędowy zrobiły swoje; Audi A5 stało się jednym z najbardziej pożądanych samochodów na rynku.
Niespełna dwa lata później, bo pod koniec roku 2009 chłopcy z Wolfsburga zaprezentowali swój najnowszy concept car. O ile jego nazwa (Volkswagen Golf Coupe) nie wywołała we mnie większych emocji, to jego wygląd sprawił że poczułem przemarsz wojsk. I wcale nie chodzi tu o lekkość linii nadwozia czy dbałość o detale. Sprawa jest znacznie mniej skomplikowana, otóż Golf Coupe wygląda niemalże identycznie jak Audi A5! Ja rozumiem, że Audi i VW to jedna rodzina, że w fabryce w Inglostadt naprawdę się postarali i stworzyli cacko, ale czy to ozacza że trzeba je tak brutalnie kopiować?
Zrozumiałbym gdyby stali za tym jacyś hinduscy bajkopisarze, zdzierżyłbym nawet rodzimą garażową produkcję Ojca i Syna Malinowskich; ale VW? Nieee.
Resztę oceny pozostawiam Wam, no właśnie, déjà vu czy kopia?











0 Odpowiedzi do “Motoryzacyjne déjà vu, czy najzwyklejsza w świecie kopia?”