A może R8?

23 lutego 2010, Marcin Sierant

Audi RS5 którym tak zachwyca się Konrad (całkiem słusznie, zresztą), będzie mieć jedną, zasadniczą wadę. Jego cena będzie prawdopodobnie zbliżona do ceny modelu RS6, co stawia go na tej samej półce co model R8.

Co oznacza że w tym roku go nie kupię. W następnym pewnie też nie. No, nie oszukujmy się -- w ciągu najbliższych kilku lat się na to nie zanosi. A szkoda, bo Audi naprawdę potrafi zareklamować swoje R8. Na przykład jako najwolniejszy…

…proces produkcji samochodu w ich historii. I przy okazji jeden z droższych spotów reklamowych. Strasznie chwalą się też swoją historią.

I być może dlatego R8 jest tak wartościowe jak w tej reklamie:

Jednakże jest to także bezlitosny egoista. Biedny Rolls!

Z kolei pojawienie się wersji V10 5.2 FSI musiało naprawdę zdenerwować Włochów, zwłaszcza w takim kolorze!

Reklama wersji R8 Spyder może i nie ma cojones ale i tak ślinka cieknie…

Tak, Audi zdecydowanie potrafi robić nie tylko samochody, ale i reklamy (dokładnie to trafnie dobierać agencje reklamowe, ale nie czepiajmy się szczegółów). Ja jestem na tak!

Zejdźmy jednak na ziemię i wróćmy do bardziej przystępnych samochodów -- na przykład Audi A3 i jego reklama z tegorocznego Super Bowl.

Sportback -- super. Biały -- jeszcze lepiej. Tylko dlaczego ten super-oszczędny diesel? Coś mi mówi, że to RS5 też będzie jakoś tak bardziej ekologiczne…

Marcin Sierant, 23 lutego 2010, 11:01 / (Pop)kultura, Moto / Tagi: , ,

0 Odpowiedzi do “A może R8?”


  • Brak Komentarzy

Dodaj Komentarz

Connect with Facebook